Przydacz: Korwin-Piotrowska i jej współpracownicy dopuszczają się naruszenia przepisów karnych

Protest przed Trybunałem Konstytucyjnym w Warszawie. Fot. PAP/Paweł Supernak

Protest przed Trybunałem Konstytucyjnym w Warszawie. Fot. PAP/Paweł Supernak

Szef prezydenckiego BPM Marcin Przydacz, mówiąc o sytuacji w TK,  ocenił po wtorkowym posiedzeniu RBN, że „pani Korwin-Piotrowska” i jej współpracownicy dopuszczają się naruszenia przepisów karnych. Tego typu zamach na organ konstytucyjny podlega karze pozbawienia wolności aż do 20 lat – podkreślił. 

We wtorek (3 listopada) w Trybunale Konstytucyjnym odbyło się zgromadzenie zwołane przez Annę Korwin-Piotrowską, na którym m.in. przyjęto uchwałę dotyczącą przyszłorocznego budżetu Trybunału i wylosowano sędziów do postępowań dyscyplinarnych w sprawie zawieszonego w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Wcześniej przegłosowano, że obowiązujące kworum na wtorkowych obradach to ośmioro sędziów TK.

Między innymi o kwestię tego zgromadzenia zapytany został podczas konferencji prasowej po zakończeniu wtorkowego posiedzenia RBN szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz.

Pan prezydent, i chyba większość niezacietrzewionych politycznie prawników, uznaje jednoznacznie, że to, co wydarzyło się w Trybunale Konstytucyjnym dzisiaj, jest po prostu farsą

– mówił Przydacz.

Podkreślił, że nie można mówić o Zgromadzeniu Ogólnym TK czy kworum w sytuacji, gdy „ludzie, którzy zebrali się w TK”, znaleźli się tam „za sprawą politycznej decyzji (…) rządu premiera Tuska i policji, która de facto ochrania całą tę operację specjalną prowadzoną przez premiera Tuska na TK”.

Zdaniem Przydacza osoby, które zebrały się we wtorek w budynku Trybunału, „w zdecydowanej większości nie są sędziami Trybunału Konstytucyjnego w pełni”, ponieważ – jak ocenił – nie dopełnili procedur; w tym kontekście wspomniał m.in. o Macieju Berku, który zdaniem KPRP nie spełnia warunków formalnych do pełnienia funkcji sędziego TK.

Szef BPM ocenił, że grupa, która „zebrała się w Trybunale Konstytucyjnym i uznała, że dwie trzecie z piętnastu to jest osiem,(…) ma podstawowe problemy z percepcją matematyczną”.

Pani Korwin-Piotrowska i jej współpracownicy w tym czynie nielegalnym, w moim przekonaniu i nie tylko w moim przekonaniu, dopuszcza się naruszenia przepisów karnych

– mówił Przydacz.

Dodał, że „tego typu zamach na organ konstytucyjny podlega bardzo wysokiej karze pozbawienia wolności aż do 20 lat, bo to jest niezwykle poważne przestępstwo”.

Exit mobile version