Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow powiedział w piątek (30 października), że zaproszenie Polski na spotkanie G20 jest bezproduktywne i zrywa z praktyką dyplomatyczną polegającą na szukaniu konsensusu na takich rozmowach.
Oczywiście jest to złamanie zasad dyplomacji, a szczególnie dyplomacji wielostronnej, gdzie członkowie stowarzyszeń takich jak G20 pracują na zasadzie konsensusu
– powiedział Ławrow na marginesie spotkania szefów dyplomacji państw G20 w Atlancie, w USA.
Dotyczy to programu, a także zapraszania nowych uczestników
– dodał, cytowany przez rosyjskie media.
Polska – jak powiedział Ławrow – „nic nie wnosi” do tego spotkania.
Według niego Polska nie kwalifikuje się do uczestnictwa w spotkaniu, gdyż jej gospodarka nie jest wystarczająco duża. Ponadto – w jego opinii – w G20 jest już wystarczająco dużo przedstawicieli NATO i Unii Europejskiej.
Dodał, że nie wywierano na Rosję nacisku, by zaprosić Polskę. – Amerykanie po prostu zaprosili polskiego ministra (spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego – przyp. PAP), a on wszedł i usiadł na krześle, które dla niego przeznaczono – oznajmił Ławrow.
W tym roku USA przewodzą pracom G20, a Polska uczestniczy w nich na prawach pełnego członka na specjalne zaproszenie Stanów Zjednoczonych.
Wielka Brytania zaprosiła Polskę do przyszłorocznych prac grupy G20
Minister przypomniał w Atlancie, że Wielka Brytania zaprosiła Polskę do przyszłorocznych prac grupy G20. Poinformował też, że Polska pracuje nad tym, by kolejne prezydencje – koreańska i meksykańska – także zaprosiły ją do udziału w grupie. Przyznał, że „nie spodziewa się entuzjazmu ze strony Rosji” w tej kwestii.
Spotkanie ministrów spraw zagranicznych G20 rozpoczęło się w piątek i zakończy w sobotę (31 października).


















