Kolejna sobota protestów w Paryżu. Zatrzymano ponad 140 osób

Demonstranci w Paryżu, fot. PAP/EPA/YOAN VALAT

Demonstranci w Paryżu, fot. PAP/EPA/YOAN VALAT

Po sobotniej demonstracji w Paryżu zatrzymano 142 osoby, z których 126 przebywa w areszcie – poinformowała w niedzielę (25 października) rzeczniczka prefektury policji w stolicy Francji, Helene Denechere. Jak zapewniła, w maksymalnym stopniu ochroniono sklepy, choć doszło do pojedynczych przypadków grabieży.

Demonstracja odbyła się wczoraj z udziałem podobnej liczby manifestujących, jak przed tygodniem, natomiast przy zupełnie odmiennych warunkach bezpieczeństwa

– powiedziała rzeczniczka w radiu France Inter.

Przekonywała, że zmobilizowane w sobotę siły bezpieczeństwa „pozwalały na maksymalną ochronę” punktów handlowych, choć, jak przyznała, doszło do kradzieży w jednym sklepie, a w innym – do zniszczeń.

Denechere podkreśliła, że pod koniec demonstracji, która, ogółem, „przebiegła dobrze”, pojawiło się około 500 osób atakujących policjantów i dokonujących aktów wandalizmu.

Demonstracja w Paryżu odbyła się w sobotę po południu, tak jak 17 października, pod hasłami protestu przeciwko rosnącym kosztom życia. Według prefektury w pochodzie uczestniczyło 110 tys. osób, a według organizatorów – 250 tys. W Paryżu i w innych miastach protest przebiegł spokojnie, choć pod koniec pochodów doszło do starć z policją. Podobnie było w Marsylii, Lyonie i Nicei.

Mer francuskiej stolicy Emmanuel Gregoire napisał w niedzielę w serwisie X, że – mimo tych starć – w stolicy „demonstracja przebiegła w znacznie spokojniejszych warunkach”.

Dziennik „Le Figaro” podał w niedzielę, że inicjatorzy poprzednich protestów potwierdzili, iż następne demonstracje odbędą się 31 października. Na stronie internetowej, gdzie koordynowane są protesty, nawiązującej do ruchu „żółtych kamizelek” z lat 2018-19, pojawił się apel, by 31 października gromadzić się pod parlamentem i siedzibami merostw. Protest, w tym w formule „sit-in” (gdy uczestnicy protestują pokojowo, siadając w wybranym miejscu i odmawiając jego opuszczenia – PAP), miałby być manifestacją przeciwko ograniczaniu demonstracji.

Po 17 października w niektórych miejscach władze zabroniły protestów; chodzi głównie o centra miast, gdzie przed tygodniem doszło do grabieży i zniszczeń.

Czytaj także:

Czytaj także:

Exit mobile version