Mobilizacja służb we Francji. Kraj przygotowuje się na kolejne demonstracje

Francuska policja podczas zamieszek, fot. PAP/EPA/YOAN VALAT

Francuska policja podczas zamieszek, fot. PAP/EPA/YOAN VALAT

 

Szef MSW Francji Laurent Nunez poinformował w piątek (23 października), że w sobotę w całym kraju zmobilizowanych zostanie 70 tys. policjantów i żandarmów. Na ten dzień zapowiadano kolejne demonstracje, po protestach na tle socjalnym z 17 października, gdy doszło do zamieszek.

Nunez powiedział, istnieje bardzo duże ryzyko zakłóceń porządku publicznego. Dodał, że z uwagi na wydarzenia z minionej soboty władze lokalne będą bardzo uważnie przyglądać się zgromadzeniom i zdecydują, czy na nie zezwolić.

Zapewnił, że na portalach społecznościowych pojawiły się wezwania ze strony ugrupowań ultralewicowych do atakowania budynków publicznych.

Zapowiedział, że siły porządku będą „bezwzględne” wobec sprawców wandalizmu i grabieży i będą działać bardzo stanowczo. Wśród zmobilizowanych w sobotę sił znajdą się jednostki specjalne, takie jak RAID (siły policyjne) i GIGN (żandarmeria), a także śmigłowce i drony.

W piątek prezydent Emmanuel Macron spotkał się ponownie z radą bezpieczeństwa. Następnie szef państwa ma przyjąć o godz. 15 organizacje licealistów, którzy uczestniczyli od września w protestach, domagając się lepszych warunków nauki. Premier Sebastien Lecornu uda się w piątek do Limoges, gdzie podczas zamieszek z 17 października podpalono ratusz.

W sobotę (24 października) pochód ma się odbyć w Paryżu. W Marsylii i Lyonie władze wydały zakaz demonstracji, ale decyzje te zostały zaskarżone i w piątek wypowiedzą się na ich temat sądy administracyjne.

Tymczasem w Orleanie, w centralnej Francji, w weekend ma odbyć się kongres skrajnie prawicowego Zjednoczenia Narodowego (RN). Oczekuje się, że przybędą tam tysiące kontrdemonstrantów.

Czytaj także:

 

Exit mobile version