Ostatnie posiedzenie komisji śledczej ds. Pegasusa. Przyjęto raport końcowy

WARSZAWA SEJM KOMISJA DS. INWIGILACJI SYSTEMEM PEGASUS. Fot. PAP/Piotr Nowak

WARSZAWA SEJM KOMISJA DS. INWIGILACJI SYSTEMEM PEGASUS. Fot. PAP/Piotr Nowak

Sejmowa komisja śledcza ds. Pegasusa przyjęła w środę raport końcowy. Nieobecni na posiedzeniu posłowie opozycji mają czas do 5 listopada, aby złożyć zdanie odrębne. Potem ruch będzie po stronie marszałka Sejmu, bo finalnie raport – część jawna, jak i tajna – ma być przedstawiony wszystkim posłom.

W środę (21 października) w Sejmie odbyło się ostatnie, 131. posiedzenie komisji śledczej ds. Pegasusa. Jak wcześniej zapowiadano, w jej trakcie odbyło się głosowanie nad przyjęciem raportu końcowego.

Jak poinformowała przewodnicząca komisji Magdalena Sroka, do protokołu, który został przez nią przedstawiony na poprzednim posiedzeniu, w wyznaczonym terminie nie wpłynęły żadne poprawki.

Komisja Śledcza zebrała materiał dowodowy, który mówi wprost: zakup systemu Pegasus, jego udostępnienie do korzystania przez polskie służby, jego wykorzystanie w stosunku do osób przeciwnych ówczesnej władzy był nielegalny

– dodała Sroka.

W głosowaniu nad przyjęciem uchwały o podobnym brzmieniu wzięło udział sześcioro członków komisji, wszyscy byli „za”. Na sali nieobecny był poseł Przemysław Wipler (Konfederacja), a także posłowie PiS Mariusz Gosek i Sebastian Łukaszewicz. Sroka została poinformowana, że nie wpłynęło z ich strony żadne zdanie odrębne ws. sprawozdania z prac komisji.

Chcę zauważyć i podkreślić fakt, że skoro zdanie odrębne i poprawki nie wpłynęły, to znaczy, że członkowie komisji śledczej ds. Pegasusa dzisiaj nieobecni zgadzają się w pełni z raportem, przyjmują jego treść i nie wnoszą do niego zastrzeżeń. Więc oczekuję również konsekwentnej postawy w dalszej części debaty nad przyjęciem tego raportu, bo jak widać brak zdania odrębnego, brak sprzeciwu oznacza akceptację

– skomentował poseł Witold Zembaczyński (KO).

Termin na wniesienie zdania odrębnego upłynie  5 listopada o godz. 12. 

Po upływie terminu na zgłoszenie zdania odrębnego marszałek Sejmu wyznaczy termin posiedzenia, na którym będziemy prezentowali raport zarówno w części jawnej, jak i niejawnej

– poinformowała Sroka, która wcześniej została wybrana do reprezentowania komisji przed Sejmem.

Na zakończeniu posiedzenia zdecydowano też, że o zniszczeniu wytworzonych w trakcie pracy niejawnych notatek roboczych, które znajdują się w Kancelarii Tajnej Sejmu.

Poseł PiS Mariusz Gosek pytany przez PAP czy będzie składał zdanie odrębne do raportu,  przypomniał o wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 10 września 2024, w którym orzeczono, że zakres działania komisji śledczej ds. Pegasusa jest niezgodny z konstytucją. Uzasadniano to tym, że według TK Sejm podejmował uchwałę ws. komisji, obradując „w niewłaściwym składzie”, poprzez uniemożliwienie sprawowania mandatów poselskich Mariuszowi Kamińskiemu i Maciejowi Wąsikowi, którzy zostali skazani prawomocnym wyrokiem.

Także ja w tym nie uczestniczę. Mam mnóstwo dowodów i dokumentów poświadczających, że działania stosowne podejmowałem w odpowiednim czasie. Informowałem i Trybunał Konstytucyjny, który wyrok wydawał i ówcześnie pana prezydenta Andrzeja Dudę – powiedział PAP Gosek. – Ja również oświadczenie woli składałem o rezygnacji, kilka takich oświadczeń woli

– dodał.

Część jawną raportu końcowego z prac komisji śledczej ds. Pegasusa przedstawiono w miniony poniedziałek. Wskazano m.in., że system Pegasus był wykorzystywany bez wymaganej akredytacji bezpieczeństwa teleinformatycznego, a dane pozyskiwane za jego pomocą mogły trafiać poza Polskę – przede wszystkim do producenta oprogramowania, izraelskiej firmy NSO Group. Komisja ustaliła również, że sądy nie były informowane o pełnych możliwościach oprogramowania.

Pegasus to oprogramowanie stworzone do walki z terroryzmem i przestępczością zorganizowaną. Umożliwia nie tylko podsłuchiwanie rozmów, lecz także dostęp do danych w telefonie, m.in. e-maili, zdjęć i nagrań, a także do kamery i mikrofonu. Zakup systemu kosztował 33,4 mln zł, a jego finansowanie ze środków Funduszu Sprawiedliwości, przeznaczonego na pomoc ofiarom przestępstw, wzbudziło zastrzeżenia. Komisja wskazała osoby odpowiedzialne za zakup i wdrożenie Pegasusa oraz poinformowała o złożeniu zawiadomień do prokuratury. Ustalenia kanadyjskiego Citizen Lab wskazywały ponadto, że system był wykorzystywany do inwigilacji polityków ówczesnej opozycji, w tym Krzysztofa Brejzy.

Sejmowa komisja śledcza ds. Pegasusa, powołana w styczniu 2024 r., badała legalność i prawidłowość wykorzystania tego systemu przez polskie władze i służby w latach 2015–2023.

Exit mobile version