Wicepremier szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w poniedziałek (19 października), że jest w kontakcie z ministrem obrony Litwy w sprawie incydentu z dronem, który w niedzielę wleciał w litewską przestrzeń powietrzną. Według najnowszych informacji był to dron ukraiński – mówił Kosiniak-Kamysz.
Doradca prezydenta Litwy ds. bezpieczeństwa narodowego Deividas Matulionis, cytowany przez agencję BNS, oświadczył w poniedziałek: – Mogę jednoznacznie powiedzieć, że mamy wiarygodne dane, iż dron przekroczył polską granicę. Zaznaczył, że rząd w Wilnie nie otrzymał dotąd oficjalnych informacji z Warszawy. Zaapelował, by nie traktować doniesień medialnych jako potwierdzonych ustaleń.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Pod Lublinem wznowiono poszukiwania obiektu latającego
Wojsko wznowiło w poniedziałek (19 października) poszukiwania niezidentyfikowanego obiektu latającego, którego odgłos był słyszany w niedzielę w nocy w okolicy Zalewu Zemborzyckiego w Lublinie. W niedzielę przeszukano okolice zalewu;...
Czytaj więcejDetailsKosiniak-Kamysz – pytany w poniedziałek na konferencji w Łapanowie (Małopolskie) o incydent z dronem, który wleciał w litewską przestrzeń powietrzną – powiedział, że obecnie badane są różne scenariusze i oczekuje od wojskowych wyjaśnienia tej sprawy. Jak mówił, brany pod uwagę jest m.in. scenariusz, który zakłada, że bezzałogowcem, który naruszył litewską przestrzeń powietrzną, był dron przemytniczy.
Przekazał, że z najnowszych informacji wynika, że był to dron ukraiński.
Strona ukraińska stronę litewską przeprosiła. Jestem w kontakcie z ministrem obrony Litwy (Robertasem Kaunasem – PAP) w tej sprawie
– dodał Kosiniak-Kamysz.
Władze Litwy poinformowały w niedzielę (18 października) o wydaniu czerwonego alertu dla dwóch regionów na północy kraju z powodu niezidentyfikowanego obiektu w przestrzeni powietrznej. Na Łotwie wydano żółty alert dla trzech regionów. W obu krajach alerty obowiązywały przez około 30 minut. Według ministra ochrony Litwy Robertasa Kaunasa był to ukraiński bezzałogowiec typu FPV-1, który zboczył z trasy podczas ataku na Petersburg. Dron eksplodował nad Litwą, a jego odłamki uszkodziły cywilny samochód. Kierowca nie ucierpiał.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Ukraina przeprasza za możliwy wlot dronów do Litwy
Ukraina wyraziła ubolewanie w związku z możliwym wlotem dronów w litewską przestrzeń powietrzną. Rano mieszkańcy kilku regionów kraju otrzymali alerty, poderwane zostały też myśliwce. Prawdopodobnie fragmenty bezzałogowca odnalezione zostały...
Czytaj więcejDetailsRzecznik MSZ Ukrainy Heorhij Tychyj przeprosił za wszelkie zakłócenia, zagrożenia i niepokój, jakie mogło wywołać to zdarzenie. Dodał, że Ukraina zobowiązuje się do przekazania litewskim partnerom wszystkich istotnych informacji, aby ustalić pełne okoliczności incydentu.
Matulionis w poniedziałek odniósł się również do próby podpalenia pomieszczeń firmy, w których przechowywany jest sprzęt łączności satelitarnej Starlink amerykańskiej spółki SpaceX. Do próby podpalenia doszło w nocy z soboty na niedzielę w Wilnie. Zdaniem litewskiego premiera Mindaugasa Sinkevicziusa incydent jest związany z rosyjską wojną hybrydową przeciwko Europie.
Doradca prezydenta Litwy ocenił, że za próbą podpalenia może stać Rosja, ale zastrzegł, że litewskie służby nie mają jeszcze stuprocentowego potwierdzenia. Według niego podobne incydenty w Bułgarii, Polsce i na Litwie mogą wskazywać na próby ograniczenia dostępu Ukrainy do łączności Starlink.
Matulionis podkreślił, że nie należy łączyć incydentu z dronem z próbą podpalenia sprzętu Starlinka. – To po prostu zbieg okoliczności – powiedział.
Litewskie służby prowadzą dochodzenia w obu sprawach.
