W Karwi znaleziono szczątki polskiego drona, to pozostałość po ćwiczeniach [AKTUALIZACJA]

Żołnierze w miejscu znalezienia na plaży w Karwi fragmentów niezidentyfikowanego obiektu latającego. Fot. PAP/Andrzej Jackowski

Żołnierze w miejscu znalezienia na plaży w Karwi fragmentów niezidentyfikowanego obiektu latającego. Fot. PAP/Andrzej Jackowski

Szczątki obiektu latającego znalezione na plaży w Karwi we wtorek wieczorem to był polski dron, zestrzelony podczas ćwiczeń na poligonie – poinformował wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Jak mówił, morze wyrzuciło na brzeg szczątki drona zestrzelonego na ćwiczeniach kilka tygodni temu. 

Na plaży w Karwi w woj. pomorskim we wtorek wieczorem znaleziono szczątki obiektu latającego; zostały one zabezpieczone przez śledczych z Żandarmerii Wojskowej i prokuratury. 

Do sprawy nawiązał w środę podczas wystąpienia w jednostce wojskowej w Nowym Glinniku (woj. łódzkie) szef MON. Powiedział, że znalezisko to szczątki polskiego drona, który został zestrzelony w ramach ćwiczeń z użyciem polskich dronów i systemów antydronowych, które odbyły się na nadmorskim poligonie w Ustce kilka tygodniu temu. 

Po kilku tygodniach morze wyrzuciło szczątki. Uspokajam, to nie była jakaś rosyjska prowokacja, tylko efekt ćwiczeń na poligonie w Ustce

– powiedział Kosiniak-Kamysz.

Śledczy badają fragmenty obiektu na plaży w Karwi

Na plaży w Karwi śledczy żandarmerii badają fragmenty niezidentyfikowanego obiektu latającego. Wykluczyli zagrożenie chemiczne, radiologiczne i obecność materiałów wybuchowych. Trwają badania pod kątem materiałów biologicznych – poinformował rzecznik komendanta głównego ŻW ppłk Dariusz Rozkosz.

Na plaży w Karwi w woj. pomorskim jest Żandarmeria Wojskowa, prokurator Wydziału ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Gdańsku i policja, która zabezpiecza teren. Obiekt został znaleziony we wtorek wieczorem (13 października). Jest obsypany piachem.

Rzecznik komendanta głównego ŻW ppłk Dariusz Rozkosz powiedział PAP w środę rano (14 października), że wyeliminowane jest zagrożenie chemiczne, radiologiczne i materiałów wybuchowych. Trwają badania pod kątem materiałów biologicznych.

Jak te wszystkie zagrożenia zostaną wyeliminowane, to grupa śledcza przystąpi do oględzin, wydobycia i zabezpieczenia obiektu do dalszych badań

– dodał ppłk Dariusz Rozkosz.

Zgłoszenie o natrafieniu przez osobę postronną na obiekt przypominający drona wpłynęło do służb we wtorek około godz. 18.30.

Jak poinformowała PAP oficer prasowa KPP w Pucku asp. Agnieszka Selewska, dyżurny otrzymał informację za pośrednictwem Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Na miejsce skierowano funkcjonariuszy, którzy zabezpieczyli teren, powiadomili prokuraturę i właściwe służby.

Radio RMF podało, że urządzenie ma około dwóch metrów długości.

Exit mobile version