Michał Moskal miał przekonywać Przemysława Krala, że reprezentuje PiS. Tak miał zeznać szef giełdy kryptowalut Zondacrypto o ubiegłorocznym spotkaniu na Ibizie. Do treści jego wyjaśnień składanych w prokuraturze dotarł Onet.
Do spotkania zawieszonego obecnie w klubie parlamentarnym PiS posła Michała Moskala z szefem giełdy kryptowalut Zondacrypto doszło w sierpniu 2025 roku. Organizatorem miał być emerytowany funkcjonariusz CBA Artur Chodziński, który opłacił również przelot polityka.
Według Przemysława Krala w trakcie kolacji na Ibizie Michał Moskal miał potwierdzić, że Jarosław Kaczyński oczekuje od niego zaangażowania się w tę tematykę, wdrożenia się w nią i wpisania jej do programu PiS. Poseł Moskal miał też podkreślać, że temat ma istotne znaczenie w walce o wyborców z Konfederacją, a więc może się przełożyć na wynik wyborów parlamentarnych. Z kolei zapowiadając wizytę Michała Moskala na Ibizie Artur Chodziński miał zapewniać go, że przywozi polityka, który ma odpowiadać za obszar dotyczący kryptowalut.
Jak pisał wcześniej Onet, po spotkaniu na hiszpańskiej wyspie Michał Moskal konsultował z Przemysławem Kralem treść poprawek, które wspólnie z innym posłem PiS, Januszem Kowalskim, złożył do przygotowywanej przez rząd ustawy o kryptoaktywach. Michał Moskal zaprzeczał, aby taka sytuacja miała miejsce, ale kilka godzin po publikacji materiału Onetu zawiesił członkostwo w klubie parlamentarnym PiS. Sam twierdził, że spotkanie na Ibizie miało służyć poszukiwaniu sponsora dla związanej z posłem fundacji.
Po tym, gdy szefowi Zondycrypto prokuratura przedstawiła zarzuty udziału w oszustwie o ogromnej skali, podjął on współpracę ze śledczymi i składa wyjaśnienia, licząc na nadzwyczajne złagodzenie kary.
Michał Moskal zapewnia Onet, że nigdy nie powoływał się na Jarosława Kaczyńskiego i że nigdy nikt w partii nie zlecał mu zadań związanych z kryptowalutami. Dodał, że z prezesem PiS o kryptowalutach rozmawiał po raz pierwszy na przełomie sierpnia i września tego roku. „Nie da się w tej sprawie pominąć oczywistego kontekstu politycznego” – mówi o zeznaniach Przemysława Krala.
Onet pytał też o sprawę rzecznika PiS Rafała Bochenka, jednak ten do publikacji artykułu nie odpowiedział. Jak pisze Onet, choć po ujawnieniu kontaktów z Przemysławem Kralem poseł Michał Moskal nie został na razie przesłuchany, to ma to wynikać przede wszystkim z przygotowywania dla niego zarzutów. W grę wchodzić mają powoływanie się na wpływy i płatna protekcja.
