2 października wszczęto śledztwo w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstwa przez Rzecznika Praw Dziecka polegającego na przekroczeniu uprawnień i fałszywego oskarżenia – przekazała we wtorek (6 października) Prokuratura Okręgowa w Szczecinie.
Biuro Rzecznika Praw Dziecka zostało we wtorek przeszukane przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński przekazał PAP, że czynności prowadzone są na polecenie Prokuratury Okręgowej w Szczecinie. Ta jednostka, na polecenie Prokuratury Krajowej, prowadzi postępowanie ws. zdarzenia z udziałem RPD na warszawskiej Białołęce.
Prokuratura Okręgowa w Szczecinie wszczęła śledztwo w sprawie podejrzenia popełnienia przez Rzecznika Praw Dziecka przestępstwa przekroczenia uprawnień i fałszywego oskarżenia
– poinformowała we wtorek po południu (6 października) rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Szczecinie prok. Julia Szozda.
Wyjaśniła, że śledztwo wszczęto 2 października. Pod nadzorem prokuratury prowadzi je Komenda Wojewódzka Policji w Szczecinie.
Czynność przeszukania biura RPD w Warszawie została zlecona CBA, w ramach pomocy prawnej – zaznaczyła prok. Szozda. – Przeszukanie miało na celu ujawnienie rzeczy mogących stanowić dowód w tym śledztwie
– podkreśliła.
Burza wokół Rzeczniczki Praw Dziecka
Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez RPD dotyczyło interwencji RPD wobec rodziny z warszawskiej Białołęki. Sprawę opisał portal Zero.pl.
Według artykułu Monika Horna-Cieślak – będąc świadkiem ulicznego incydentu z udziałem dziecka – podjęła działania, które doprowadziły do przymusowego odebrania biologicznym rodzicom dwojga dzieci.
Do opisanego przez portal zdarzenia doszło w sierpniu tego roku. Według portalu Horna-Cieślak, spacerując chodnikiem na warszawskiej Białołęce, zauważyła kobietę, która szarpała swoje dziecko i na nie krzyczała. Rzeczniczka zwróciła jej uwagę, na co kobieta odpowiedziała, używając wulgarnych słów. O sprawie Horna-Cieślak zawiadomiła policję, która pod presją, jak twierdzi portal, wydała wobec rodziców nakaz opuszczenia mieszkania i zakaz zbliżania się do dzieci, co skutkowało umieszczeniem trzy- i czterolatka w placówce opiekuńczo-wychowawczej.
Portal, powołując się na słowa sądu rodzinnego, podał, że podjęte przez RPD działania „mogą nosić wyraźne znamiona przemocy instytucjonalnej”, a „machina państwowa i urzędowa została tu uruchomiona w sposób rażąco nieproporcjonalny do zaistniałego zdarzenia”.
W rozmowie z PAP Horna-Cieślak odparła te zarzuty, tłumacząc, że działała w ramach swoich kompetencji, w trosce o bezpieczeństwo dzieci, a rodzina, której dotyczyła interwencja była znana służbom i była m.in. objęta procedurą Niebieskiej Karty.
O wejściu CBA do biura RPD poinformował portal Wirtualna Polska.
Czytaj także:
„Przemoc instytucjonalna” czy „ochrona dzieci”? Posłowie chcą dymisji RPD po incydencie w Warszawie
Posłowie Rozwoju Plus, PiS oraz Konfederacji zapowiedzieli w środę (23 września) złożenie wniosków o odwołanie Moniki Hornej-Cieślak ze stanowiska Rzecznika Praw Dziecka. Posłowie tych trzech klubów chcą odwołania RPD...
Czytaj więcejDetails