Urban: zadajemy sobie pytanie, co będzie po Robercie Lewandowskim

Robert Lewandowski. Fot. PAP/Leszek Szymański

Robert Lewandowski. Fot. PAP/Leszek Szymański

 

Kapitan reprezentacji Polski Robert Lewandowski w poniedziałek (5 października) nie zagra w meczu piłkarskiej Ligi Narodów z Bośnią i Hercegowiną. – Zadajemy sobie pytanie, co będzie po Robercie i Piotrze Zielińskim. Nie wiadomo, jak długo będą jeszcze grać – powiedział selekcjoner Jan Urban.

Lewandowski w piątkowym (2 października) meczu z Rumunią (6:0) na PGE Narodowym zanotował hat-tricka i dostał żółtą kartkę, która sprawia, że musi pauzować w kolejnym spotkaniu. 38-letni napastnik zdobył 92 bramki w drużynie narodowej, w której zadebiutował w 2008 roku.

Zadajemy sobie pytanie: co będzie po Robercie Lewandowskim i Piotrze Zielińskim. Nie wiadomo, jak długo będą jeszcze grać. To nieocenieni zawodnicy. Dali reprezentacji bardzo wiele

– podkreślił selekcjoner reprezentacji Polski Urban na konferencji prasowej w Zenicy.

Będzie to 14. przypadek, że w meczu o punkty biało-czerwoni zagrają bez „Lewego”. Z dotychczasowych 13 wygrali tylko trzy, ale raz udało im się pokonać właśnie Bośniaków.

Natomiast gospodarze muszą sobie radzić bez Edina Dżeko, który w reprezentacji strzelił 73 gole w 152 meczach. 40-letni napastnik pożegnał się z drużyną narodową w piątek. Rozegrał 63 minuty w spotkaniu ze Szwecją (1:1).

Mamy taką samą sytuację z Edinem, jak Polacy z Robertem. Zawodnicy tego formatu przyciągają kibiców na trybuny i budzą respekt u rywali. Polska dysponuje ogromnym potencjałem w ofensywie. Jego brak będzie jednak odczuwalny, choć dla nas nieobecność takiego gracza może stanowić pewien atut psychologiczny. Zawsze lubię oglądać na boisku prawdziwych strzelców, więc szkoda, że go zabraknie

– przyznał bośniacki selekcjoner Sergej Barbarez.

Dalsza część tekstu pod nagraniem

Lewandowskiego mogą zastąpić Karol Świderski z Widzewa Łódź lub Mateusz Żukowski z Magdeburga, który występuje w 2. Bundeslidze.

Mamy teraz jednego napastnika z prawdziwego zdarzenia. Świderski często gra jako „dziesiątka”, taki ofensywny pomocnik. Żukowski jeszcze do niedawna grał na innych pozycjach, ale tak wyszło, że strzela gole w Magdeburgu i stał się napastnikiem

– tłumaczył trener.

25 września w 1. kolejce Ligi Narodów Polska bezbramkowo zremisowała z Bośnią na PGE Narodowym.

Naszym celem jest zwycięstwo. Mamy doświadczenie z poprzedniego meczu z Polską i będziemy dążyć do zdobycia trzech punktów

– powiedział Barbarez.

Piłkarska Liga Narodów

Po trzech kolejkach Ligi Narodów w grupie B4 z dorobkiem 7 pkt prowadzi Szwecja. Bośnia ma 5 pkt, a Polska – 4. W pierwszej kolejce mecz Polska – Bośnia zakończył się bezbramkowym remisem. Później biało-czerwoni przegrali ze Szwecją 1:3 i wygrali z Rumunią 6:0. Natomiast Bośniacy pokonali Rumunię 4:2 i zremisowali ze Szwecją 1:1.

Faworytem naszej grupy jest Szwecja. Wystarczy spojrzeć na nazwiska, na to, w jakich ligach i klubach grają. Natomiast na boisku wcale tak nie musi być. Bośnia i Hercegowina im się postawiła. My również, ale popełniliśmy zbyt proste błędy, żeby uzyskać korzystny wynik

– uważa Urban.

 

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Po meczu z Rumunią Urban mógł odetchnąć z ulgą, bo jego zespół przerwał na pięciu serię występów bez wygranej.

Pogratulowałem zwycięstwa drużynie i podziękowałem za dwa dni spokoju. W sporcie wynik jest dobry albo zły. Chcielibyśmy wygrywać i wpuścić więcej świeżej krwi do tego zespołu. Powoli wprowadzamy „młodych” do drużyny i wiele rzeczy zaczyna się wyjaśniać

– przekazał.

Urban zaznaczył, że nie będzie zmieniał drastycznie stylu gry drużyny i pozostanie wierny swoim koncepcjom taktycznym.

Zawsze chcemy dobrze grać w piłkę. Nigdy nie będę grał bezpośrednio, długimi podaniami. To nie mój styl i filozofia piłki nożnej. Moje drużyny nigdy tak nie grały

– zaznaczył.

Mecz z Bośnią zakończy wrześniowo-październikowe zgrupowanie, które było bardzo wymagające dla piłkarzy. W trzech ostatnich spotkaniach od pierwszej do ostatniej minuty zagrali tylko środkowy obrońca Jan Bednarek i bramkarz Marcin Bułka.

Środkowi obrońcy zagrali więcej minut. Ta pozycja bardziej wymaga koncentracji niż wysiłku fizycznego. Po każdym meczu robimy testy zmęczeniowe zawodnikom. Czują się dobrze i w pełni sił mogą przystąpić do czwartego spotkania – poinformował trener.

Podczas konferencji Urban zwrócił uwagę na przeciętny stan murawy na stadionie w Zenicy.

Nie wiem, co zrobiono po ostatnim meczu. Jeśli się stanie krzywo, to można skręcić staw skokowy

– przestrzegał.

Polska zmierzyła się dotychczas z Bośnią sześciokrotnie i ani razu nie przegrała. Bilans tych starć to cztery zwycięstwa i dwa remisy.

Mecz Bośnia – Polska odbędzie się w poniedziałek (5 października) o godzinie 20.45.

 

Exit mobile version