Piłkarze Victorii Szczaniec rozbili na wyjeździe Piasta Iłowa 8:3 w meczu wieńczącym 10. kolejkę lubuskiej IV ligi.
Mecz w Ruszowie, gdzie Piast tymczasowo rozgrywa domowe spotkania, rozpoczął się od dwóch mocnych ciosów ze strony lidera IV ligi. Już po ośmiu minutach gry Victoria prowadziła 2:0 dzięki samobójczemu trafieniu Piotra Słomińskiego z Piasta oraz bramce Mateusza Świtały. Niedługo później mogło być nawet 3:0, ale golkiper Piasta, Tomasz Hajduczek zanotował dwie kapitalne interwencje jedna po drugiej.
W ostatnim kwadransie pierwszej połowy zespół z Ilowej wrócił do gry – w odstępie 11 minut dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Nigeryjczyk Johnson Jesutakewe Temile i chwilę przed przerwą było już 2:2. Podrażniona Victoria odpowiedziała jeszcze trafieniem „do szatni” autorstwa Świtały, zatem zespoły kończyły pierwszą połowę z wynikiem 3:2 dla przyjezdnych.
Początek drugiej odsłony to znów dwa błyskawiczne ciosy Victorii – najpierw bramkarza miejscowych przelobował Jakub Brzozowski, a minutę później hattricka dopełnił Świtała, dobijając z najbliższej odległości odbitą przez golkipera piłkę.
W 58 minucie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę ujrzał zawodnik Piasta, Brazylijczyk Daniel Moreno Pagan i szybko stało się jasne, że tym razem Iłowianie nie odrobią już strat. Kolejne dwa trafienia dla zespołu ze Szczańca dołozył Świtała, a jedno zapisał na swoim koncie Aron Kusiak. W ostatniej akcji meczu dla gospodarzy honorowo strzelił jeszcze Antoni Cacit Yaman, ustalając końcowy wynik na 3:8.
O swoim i drużyny występie opowiedział nam po meczu autor pięciu goli, Mateusz Świtała:
Trener Victorii Marcin Janik chwalił nie tylko grę swojego zespołu, ale także murawę w Ruszowie:
Naturalnie znacznie gorsze nastroje panowały w drużynie z Iłowej. O spotkaniu mówi kapitan Piasta, Mateusz Góral:
O mocnym zderzeniu z liderem mówił natomiast szkoleniowiec Piasta, Marcin Świrlik:


















