Po nieudanej egzekucji kobiety w Tennessee zawieszono wykonywanie kary śmierci

Sala śmierci. Zdj. ilustracyjne. Fot. PAP/EPA/PAUL BUCK

Sala śmierci. Zdj. ilustracyjne. Fot. PAP/EPA/PAUL BUCK

Po nieudanej egzekucji skazanej na karę śmierci Christy Pike władze amerykańskiego stanu Tennessee ogłosiły w nocy ze środy na czwartek (30 września/1 października), że wykonywanie wszystkich egzekucji w tym stanie zostało zawieszone do końca roku.

Zespół prawników skazanej złożył w trakcie egzekucji pilny wniosek o jej wstrzymanie, stwierdzając: „Pani Pike straciła przytomność, ale jej serce nadal bije, a słychać, jak chrapie”. Jeden z adwokatów powiedział stacji BBC, że 50-letniej Pike „udzielano pomocy ratującej życie” w szpitalu po podaniu dwóch strzykawek pentobarbitalu.

Wykonanie wydanego zgodnie z prawem wyroku należy do najważniejszych obowiązków stanu, a mieszkańcy Tennessee oczekują, że będzie to przeprowadzane w sposób (…) skuteczny

– oświadczył gubernator Bill Lee.

Zapowiedział wszczęcie dochodzenia, które zostanie powierzone niezależnej stronie trzeciej, w sprawie okoliczności nieudanej egzekucji.

Próba egzekucji miała miejsce w zakładzie karnym o zaostrzonym rygorze Riverbend w Nashville ok. godz. 20 czasu lokalnego w środę wieczorem (ok. godz. 3 w nocy ze środy na czwartek w Polsce). Pike miała być pierwszą kobietą straconą w USA od 2023 r. i pierwszą w stanie Tennessee od 200 lat.

Pike została skazana na śmierć w 1996 r. za zabójstwo Colleen Slemmer. Pike miała 18 lat, kiedy wraz ze swoim ówczesnym chłopakiem Tadarylem Shippem pobili, torturowali i zabili 19-letnią Slemmer, którą poznali na obozie szkoleniowym dla nastolatków z problemami. We wniosku o ułaskawienie Pike przyznała, że zamierzała pobić Slemmer, ale nie zabić, jednak nie była w stanie „zatrzymać się w porę”. 

Adwokaci Pike argumentowali, że ława przysięgłych nie miała okazji rozważyć okoliczności łagodzących związanych z udokumentowaną historią wykorzystywania seksualnego Pike w dzieciństwie, zanim skazała ją na karę śmierci.

Od 1976 r., kiedy to Sąd Najwyższy przywrócił karę śmierci, w Stanach Zjednoczonych stracono zaledwie 18 kobiet i 1663 mężczyzn.

Czytaj także:

Exit mobile version