Piłkarska LN – media w Rumunii: mecz w Warszawie może przynieść dymisję Hagiego lub Urbana

Jan Urban. Fot. PAP/Leszek Szymański

Jan Urban. Fot. PAP/Leszek Szymański

Zaplanowany na piątkowy wieczór (2 października) w Warszawie mecz grupy 4 dywizji B piłkarskiej Ligi Narodów Polska-Rumunia może przynieść dymisję któregoś z selekcjonerów: Jana Urbana lub Gheorghe Hagiego – spekulowały w środę rumuńskie media. 

Wskazują na bardzo słabą postawę obu drużyn przed starciem na Stadionie Narodowym. Rumunia ma zerowy bilans i zajmuje ostatnie miejsce w grupie, zaś Polska z jednym punktem plasuje się na trzeciej pozycji w grupie 4B.

Telewizja Antena 1 uważa, że dla obu zespołów starcie w Warszawie może być „pojedynkiem ostatniej szansy” w rywalizacji o awans do dywizji A.

Nie takiego scenariusza spodziewaliśmy się przed rozpoczęciem tych rozgrywek, w grupie, która wydawać by się mogło jest wyrównana i bliska poziomowi kadry Hagiego

– oceniła bukareszteńska telewizja, przypominając o dwóch porażkach Rumunów w tegorocznej LN – ze Szwecją 1:2 oraz Bośnią i Hercegowiną 2:4.

Stołeczna stacja, koncentrując się na porównaniu Hagiego i Urbana, przypomina, że obaj byli w latach 80. i 90. gwiazdami w swoich reprezentacjach, a także występowali w prestiżowej lidze hiszpańskiej.

Antena 1 przypomina, że w 1990 r. Urban jako zawodnik Osasuny Pampeluna zdobył trzy bramki przeciwko utytułowanemu Realowi Madryt. Zastanawia się, na ile szacunek, jakim cieszy się w Polsce, pomoże mu przetrwać na stanowisku trenera w przypadku niepowodzenia biało-czerwonych z Rumunią.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Z kolei portal telewizji Digi Sport spodziewa się, że trener Hagi przebuduje wyjściową jedenastkę Rumunów. Wylicza, że selekcjoner był po dwóch meczach w LN krytykowany za dotychczasowe zmiany ustawienia w każdym ze spotkań oraz za niewykorzystywanie potencjału skrzydłowych.

Według Digi Sport w Warszawie dotychczasowego golkipera Ionuta Radu powinien zastąpić jeden z dwóch rumuńskich bramkarzy z polskiej ligi: Otto Hindrich z Legii Warszawa lub Valentin Cojocaru z Pogoni Szczecin.

Hagi przepraszał już za wystawienie przeciwko Bośniakom Radu, dlatego zapewne w Warszawie pojawi się między słupkami jeden z dotychczasowych rezerwowych

– przewiduje Digi Sport.

Wydawana w Bukareszcie „Gazeta Sporturilor” twierdzi tymczasem, że nieudane mecze ze Szwedami i Bośniakami doprowadzą do głębokich przetasowań w szerokiej kadrze Rumunów.

Jeszcze przed meczem z Polską wiemy, że kilku zawodników nie nadaje się do gry w reprezentacji. Trzeba będzie szukać nowych graczy

– podsumowała „Gazeta Sporturilor”, zastanawiając się czy nowych graczy sprowadzi Hagi, czy jego ewentualny następca.

Exit mobile version