Wyniki z 85 proc. obwodów w Krakowie [AKTUALIZOWANY]

Zamek Królewski na Wawelu. Fot. Pexels

Zamek Królewski na Wawelu. Fot. Pexels

Według danych z prawie 85 proc. obwodów głosowania Łukasz Gibała w wyborach prezydenta Krakowa zdobył ok. 36,4 proc. głosów, a Monika Piątkowska ok. 29,7 proc. Frekwencja wynosi ok. 43,4 proc. – podaje Państwowa Komisja Wyborcza.

Z informacji publikowanych na stronie PKW wynika, że jeszcze przed północą spłynęły dane z przeszło 380 na 454 obwody głosowania w przedterminowych wyborach prezydenta Krakowa.

Cząstkowe wyniki z tych obwodów oznaczają – podobnie jak wcześniejszy sondaż exit poll – że Gibała, założyciel stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców, i popierana przez KO i PSL senator Piątkowska zmierzą się w drugiej turze wyborów 11 października.

Trzeci – tak jak w sondażu – jest Michał Drewnicki (PiS) z poparciem ok. 17,8 proc., a czwarta Aleksandra Owca (Razem) – ok. 6,9 proc. Na Darię Gosek-Popiołek (Lewica) głos oddało 4,8 proc. wyborców w tych obwodach, na Michała Klimka (Konfederacja Korony Polskiej) – 4,1 proc., a na Sławomira Pietrzyka (Socjaldemokracja Polska) – ok. 0,4 proc.

Przedterminowe wybory w stolicy Małopolski, które odbyły się w niedzielę, to efekt odwołania w maju w drodze referendum Aleksandra Miszalskiego (Koalicja Obywatelska) z urzędu prezydenta miasta. W ostatnim tygodniu kampanii ze startu zrezygnował inicjator tego referendum Jan Hoffman. Głosy oddane przy jego nazwisku będą nieważne. Także na stronie PKW przy jego nazwisku widnieje 0 proc.

Gibała: mieszkańcy nie uwierzyli politykom; Piątkowska: walczę dalej o bezpieczny Kraków

Łukasz Gibała i Monika Piątkowska, którzy według exit poll zmierzą się w II turze wyborów w Krakowie, zapowiedzieli dalszą walkę o miasto. Faworyt badania zadeklarował starania o „Kraków dla mieszkańców» bez partyjnej polaryzacji, senatorka KO – ciężką pracę na rzecz bezpiecznego i stabilnego miasta.

Według sondażu exit poll przeprowadzonego przez Ipsos dla TVP, TVN i Polsatu najwięcej głosów – 36,6 proc. – zdobył Łukasz Gibała, a drugi wynik ma Monika Piątkowska z poparciem 24,4 proc. wyborców. Jeśli dane sondażowe się potwierdzą, tych dwoje kandydatów zmierzy się w II turze 11 października. Zgodnie z badaniem trzeci wynik, 19,6 proc. uzyskał Michał Drewnicki (PiS).

Podczas wieczoru wyborczego Łukasz Gibała ocenił, że osiągnął „wspaniały wynik», mimo braku wsparcia ze strony jakiejkolwiek partii.

Szczególnie cieszy mnie, że tak wielu mieszkańców naszego miasta nie uległo tej perswazji, nie uwierzyło w obietnice polityków warszawskich. To bardzo ważne, bo samorząd powinien być z dala od wielkiej polityki

– podkreślił Gibała.

Dziękując i gratulując wszystkim Krakowianom, którzy wzięli udział w wyborach, zapowiedział, że wraz ze swoimi współpracownikami nie osiada na laurach, bo drugi, decydujący etap „walki o Kraków dla mieszkańców» nastąpi za dwa tygodnie. Jego zdaniem trzeba zrobić wszystko, żeby Kraków należał do mieszkańców, aby – jak wyliczał – przywrócić nadzieję i normalność, posprzątać bałagan, zakończyć partyjniactwo, aby nie było równych i równiejszych, żeby jak najdalej od Krakowa odsunąć niszczącą społeczeństwo i rodziny polaryzację.

Zapowiedział, że w poniedziałek (28 września) o godz. 6:45 na Rondzie Mogilskim będzie rozdawał obwarzanki i zachęcał mieszkańców do tego, by 11 października zagłosowali na „Kraków dla mieszkańców».

Monika Piątkowska (KO) po ogłoszeniu wyniku sondażu exit poll zapowiedziała dwa tygodnie ciężkiej pracy i walkę o „dobry, spokojny, transparentny, uczciwy Kraków».

Dzisiaj się cieszymy, a od jutra ruszamy do ciężkiej roboty

– powiedziała Piątkowska na wieczorze wyborczym.

Zaznaczyła, że nadchodzące dni mogą być trudne także ze względu na hejt towarzyszący kampanii.

Jesteśmy na to przygotowani. (…) Bo to będzie walka o Kraków albo bezpieczny, stabilny, przewidywalny, Kraków, który chce dokonać zmiany w drodze ewolucji spokojnie i transparentnie – albo Kraków, gdzie zapanuje chaos, albo Kraków, gdzie będziemy obserwowali podpalanie miasta, gdzie będziemy mogli obserwować masowe zwolnienia, które są zapowiadane

– mówiła Piątkowska.

Wyraziła przekonanie, że z Krakowianami, przy wsparciu rządu i Rady Miasta Krakowa, może zbudować miasto na fundamencie tolerancji, otwartości, współpracy, przewidywalności i transparentności.

Kandydat PiS na prezydenta Krakowa Michał Drewnicki, trzeci w sondażu exit poll, powiedział, że jest zadowolony i dumny z wyniku wyborów.

Przebiliśmy szklany sufit, pokazaliśmy, że da się osiągać wysokie wyniki

– podkreślił.

Pytany o dalsze kroki i o to, czy poprze któregoś z kandydatów w drugiej turze, Drewnicki odpowiedział, że „jeszcze nie zdecydował».

Gdy przyjdą oficjalne wyniki, to przyjdzie czas na zastanowienie, a być może rozmowy, żadnego wariantu nie wykluczam

– dodał.

Zdaniem Drewnickiego kampania wyborcza w Krakowie przypadła na „bardzo trudny czas dla Prawa i Sprawiedliwości». Wskazał m.in. na rozłam w partii.

Gdyby pan premier Mateusz Morawiecki mnie poparł, ten wynik byłby lepszy

– ocenił.

Również towarzyszący Drewnickiemu podczas wieczoru wyborczego poseł Andrzej Adamczyk ocenił, że rozłam partii mógł mieć wpływ na wynik krakowskich wyborów.

Łatwo policzyć, że kilka punktów procentowych, które Prawo i Sprawiedliwość niestety utraciło (po odejściu Morawieckiego), mogło mieć i na pewno miało przełożenie na wynik kandydata w Krakowie. Kto wie, czy nie na wagę drugiej tury. Takie są decyzje ludzi, którzy wyszli z Prawa i Sprawiedliwości, i za te decyzje ponoszą odpowiedzialność

– skomentował.

Kandydatka Razem Aleksandra Owca, której sondaż exit poll dał czwarty wynik, podkreśliła, że do startu skłoniło ją przekonanie, że mieszkańcy i mieszkanki Krakowa zasługują na prawdziwy wybór i miasto, które działa dla normalnych ludzi – a nie na system, który „jest ustawiony przez lobbystów, deweloperów i wielki biznes”.

Owca wyraziła żal, że w drugiej turze – w jej ocenie – nie będzie kandydata, który stanie w obronie zdrowia mieszkanek i mieszkańców, o ile to się nie będzie politycznie opłacało.

Zapowiedziała też, że „nie przekaże» głosów poparcia na rzecz innego kandydata.

W Razem mamy zasadę, że traktujemy wyborców, wyborczynie poważnie. Uważamy, że nasi wyborcy to nie jest stado owiec, które można zagonić do innej zagrody po wyborach niż ta zagroda, na którą się umawialiśmy

– podkreśliła.

Według sondażu na Aleksandrę Owcę (Razem) zagłosowało 8,7 proc. Krakowian, na Darię Gosek-Popiołek (Lewica) – 6,1 proc., na Michała Klimka (Konfederacja Korony Polskiej) – 4,2 proc., a na Sławomir Pietrzyka (Socjaldemokracja Polska) – 0,4 proc. Frekwencja wyniosła 41,9 proc. – obliczył Ipsos.

Polsat News w niedzielę wieczorem (27 września) pokazał też sondaż, który dla tej stacji i dla Newsmax Polska przeprowadziła Ogólnopolska Grupa Badawcza (OGB). Według tego badania Gibała uzyskał 35,7 proc., Piątkowska 28,4 proc., Drewnicki 19,2 proc., a Owca 7,1 proc. Klimek zgodnie z tym sondażem zdobył więcej głosów (4,7 proc.) niż Gosek-Popiołek (4,6 proc.), a Pietrzyk – 0,3 proc. OGB przewiduje też większą frekwencję – 44,3 proc.

Prof. Jarosław Flis w rozmowie z PAP podkreślił, że status faworyta w I turze nie gwarantuje wygranej. Jak ocenił, druga tura nigdy nie jest z góry rozstrzygnięta i nigdy nie jest oczywista. Prof. Flis zauważył, że Gibała jest faworytem, ale przekonanie, że wynik jest już przesądzony, mogłoby mu utrudnić zwycięstwo.

W niedzielę Krakowianie wybierali nowego prezydenta miasta po tym, jak z tej funkcji w majowym referendum odwołany został Aleksander Miszalski (KO). Głosowanie wszędzie zakończyło się punktualnie o godzinie 21 – podała PAP miejska komisja wyborcza.

II tura wyborów prezydenta Krakowa odbędzie się 11 października.

Policja odnotowała zakłócenie ciszy wyborczej w Krakowie. Głosowanie przebiega spokojnie

Krakowska policja odnotowała do południa jedno zakłócenie ciszy wyborczej podczas trwających w niedzielę (27 września) przedterminowych wyborów na prezydenta miasta. Według Miejskiej Komisji Wyborczej w Krakowie samo głosowanie przebiega spokojnie; komisje obwodowe nie zgłosiły żadnych zakłóceń.

Jak poinformował PAP rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Krakowie Piotr Szpiech, funkcjonariusze dostali zgłoszenie związane z agitacją wyborczą we wpisie zamieszczonym na portalu społecznościowym. Policja będzie sprawdzać, kto jest autorem wpisu.

Przedstawiciele Miejskiej Komisji Wyborczej w Krakowie przypomnieli podczas briefingu prasowego przed urzędem miasta, że w trakcie ciszy wyborczej dozwolone jest np. informowanie o technicznych zasadach głosowania czy podawanie komunikatów urzędowych, natomiast zakazane jest jakiekolwiek publiczne zachęcanie do głosowania na konkretnego kandydata. Zwrócili uwagę, że według przepisów wyborczych za np. podanie informacji o sondażu wyborczym grozi kara grzywny do 1 mln zł.

Według przewodniczącego Miejskiej Komisji Wyborczej Krzysztofa Dyla, samo głosowanie przebiega spokojnie, bez zakłóceń.

Na chwilę obecną żadna z komisji obwodowych nie podjęła decyzji o przerwaniu, przedłużeniu albo odroczeniu do dnia następnego czasu głosowania

– przekazał.

Dodał, że głosowania zaczęły się punktualnie o godz. 7 rano. Wyjątkiem zaakceptowanym wcześniej przez Komisję były takie miejsca, jak np. szpitale, gdzie – poinformował – ze względów organizacyjnych placówek zgodzono się na późniejszą porę rozpoczęcia wyborów.

Podał jednocześnie, że w tych wyborach nie są zbierane dane na temat frekwencji. Jak wyjaśnił, wynika to z przepisów dotyczących powtórnych wyborów i wytycznych komisarza.

Na karcie do głosowania jest osiem nazwisk w kolejności alfabetycznej. Aby głos był ważny, należy wpisać znak „x” przy nazwisku jednego z kandydatów. Głos oddany przy Janie Hoffmanie będzie nieważny, ponieważ kandydat zrezygnował ze startu w wyborach. W lokalach wyborczych znajdują się informujące o tym obwieszczenia.

Głosowanie potrwa do godz. 21. Przewodniczący Krzysztof Dyl szacuje, że ok godz. 22 protokoły zaczną spływać do Miejskiej Komisji Wyborczej, a ostateczne wyniki wyborów zostaną ogłoszone między godz. 3 a 4 rano. Wyniki będą wywieszone na drzwiach magistratu. Kolejne informacje Miejska Komisja Wyborcza przekaże ok. godz. 17.

Przedterminowe wybory w stolicy Małopolski to efekt odwołania w maju w drodze referendum Aleksandra Miszalskiego (Koalicja Obywatelska) z urzędu prezydenta miasta.

Do czasu wyłonienia nowego prezydenta miastem zarządza Stanisław Kracik, który był zastępcą Miszalskiego. Jeżeli w wyniku głosowania w niedzielę żaden z kandydatów nie uzyska więcej niż połowy głosów, dwa tygodnie później, 11 października, dwie osoby z najwyższym wynikiem zmierzą się w II turze.

Rozpoczęły się przedterminowe wybory na prezydenta Krakowa

O godz. 7 w Krakowie rozpoczęły się przedterminowe wybory na prezydenta miasta. Krakowianie będą głosowali w 454 obwodach do godz. 21.

Na karcie do głosowania jest osiem nazwisk w kolejności alfabetycznej. Aby głos był ważny, trzeba będzie wpisać znak „x” przy nazwisku jednego z kandydatów. Głos oddany przy Janie Hoffmanie będzie nieważny, ponieważ kandydat zrezygnował ze startu w wyborach.

Pierwsze wyniki będzie mieć miejska komisja wyborcza. Następnie będą one publikowane na stronie internetowej Państwowej Komisji Wyborczej.

Przedterminowe wybory w stolicy Małopolski to efekt odwołania w maju w drodze referendum Aleksandra Miszalskiego (Koalicja Obywatelska) z urzędu prezydenta miasta.

Do czasu wyłonienia nowego prezydenta miastem zarządza Stanisław Kracik, który był zastępcą Miszalskiego. Jeżeli w wyniku głosowania w niedzielę żaden z kandydatów nie uzyska więcej niż połowy głosów, dwa tygodnie później, 11 października, dwie osoby z najwyższym wynikiem zmierzą się w II turze.

Czytaj także:

Czytaj także:

Czytaj także:

Exit mobile version