12-letni chłopiec zepchnął z nasypu betonowe elementy na tory w Jedlance (Lubelskie) – poinformowała w czwartek (24 września) policja. Na leżące na torach betonowe bloki we wtorek najechały dwa pociągi towarowe. Sprawą zajmie się teraz sąd rodzinny.
Okazało się, że to niebezpieczne zdarzenie zostało spowodowane przez 12-latka z powiatu łukowskiego. Chłopiec, w obecności rodzica został rozpytany i przyznał się do tego czynu
– poinformował w czwartek (24 września) asp. sztab. Marcin Józwik z Komendy Powiatowej Policji w Łukowie.
Incydent na torach na Lubelszczyźnie
Sprawa dotyczy zdarzenia, które miało miejsce na torach kolejowych we wtorek wieczorem w miejscowości Jedlanka (gm. Stoczek Łukowski) w woj. lubelskim. Jadące w przeciwnych kierunkach dwa pociągi towarowe najechały na leżące na torach betonowe bloczki. Przeszkody uszkodziły w lokomotywach zgarniacze. Nie doszło do wykolejenia składów. Żaden z maszynistów nie został ranny. Ruch kolejowy na trasie Dęblin-Łuków był w tym miejscu wstrzymany przez kilka godzin.
Według ustaleń śledczych rozłożone na torach w obu kierunkach betonowe bloki pochodziły z rozbiórki pobliskiej stacji kolejowej.
Sprawca niebezpiecznego zdarzenia
Policjanci ustalili, że do niebezpiecznego zdarzenia na torach przyczynił się 12-latek.
Chłopiec, przechodząc w pobliżu torów kolejowych, zepchnął nogami z nasypu betonowe fragmenty konstrukcji dawnego peronu. Spadające z góry elementy upadły na tory. Dodatkowo 12-latek ułożył na torach kilka kamieni
– podał Józwik.
Wszystkie zgromadzone w tej sprawie materiały zostaną przekazane do Sądu Rodzinnego i Nieletnich w Łukowie, który będzie badał wszystkie okoliczności tej sprawy i m.in. ustalał, czy zachowanie 12-latka jest przejawem demoralizacji i czy należy stosować wobec chłopca środki wychowawcze.
O zdarzeniu na torach w Jedlance, w związku z podejrzeniem naruszenia bezpieczeństwa infrastruktury kolejowej poinformowano również m.in. Centralne Biuro Śledcze Policji i Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Śledztwo w tej sprawie wszczęła prokuratura.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie Marcin Kozak mówił w środę PAP, że po wstępnych ustaleniach wykluczono, aby doszło do działań o charakterze terrorystycznym.
Nie ujawniono obecności żadnych materiałów wybuchowych. Najprawdopodobniej mamy do czynienia z wybrykiem chuligańskim. Podobne zdarzenia w przeszłości odnotowywała w tym miejscu policja
– dodał Kozak.
Czytaj także:
Premier o incydencie na torach: badamy sprawę; pierwsze raporty nie są szczególnie alarmujące
Premier Donald Tusk powiedział w środę (23 września), że pierwsze raporty dotyczące incydentu na torach kolejowych w Jedlance nie są szczególnie alarmujące. Zapewnił, że sprawa jest badana podobnie, jak...
Czytaj więcejDetails
