Do końca roku w woj. lubelskim będzie ponad tysiąc automatycznych syren alarmowych

Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Pexels

Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Pexels

Do końca roku w województwie lubelskim będzie ponad tysiąc automatycznych syren alarmowych – zapowiedział w sobotę (19 września) w Lublinie szef MSWiA Marcin Kierwiński. Obecnie jest ich ok. 350.

W czasie briefingu w Lublinie minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński powiedział, że „Federacja Rosyjska zmieniła swoją strategię działania i od wielu dni atakuje przejścia graniczne na granicy polsko-ukraińskiej”. 

Coraz częściej w okolicy polskiej granicy latają drony odrzutowe, rakiety i w związku z tym my też coraz częściej sięgamy po narzędzia, które mają przeciwdziałać zagrożeniom z tym związanym

– powiedział. 

Zwrócił uwagę, że na początku 2024 roku w woj. lubelskim było ok. 30 syren, które mogły zostać włączone zdalnie, a dziś jest ich prawie 350. Według zapowiedzi, do końca roku na Lubelszczyźnie będzie ponad tysiąc syren, które będą mogły zostać włączone automatycznie z poziomu wojewódzkiego. 

Jesteśmy na właściwej drodze. A czasu mamy bardzo, bardzo niewiele

– stwierdził. 

Szef MSWiA zapowiedział dodatkowe środki na modyfikację syren alarmowych także w innych regionach, gdzie ten proces przebiega wolniej.

Docelowo chcielibyśmy, żeby wszystkie 22 tys. syren, które są w Polsce, były cyfrowe i zintegrowane z systemem

– uzupełnił. 

Poinformował, że w woj. lubelskim jest prawie 3,5 tys. miejsc schronienia, które w sytuacjach kryzysowych mogą być i powinny być wykorzystywane przez ludność cywilną. 

Według zapowiedzi ministra w ciągu około roku zostanie uruchomiona aplikacja, która umożliwi wysyłanie ostrzeżenia w tzw. systemie Cell Broadcast. Resort zakłada, że będzie ona gotowa w sierpniu przyszłego roku. W ten sposób, wyjaśnił, każdy prywatny telefon będzie mógł być na czas informacji o alercie przejęty i działał jak syrena alarmowa. 

W sobotę (19 września) w woj. lubelskim i woj. podkarpackim odbył się specjalny Trening Reagowania na ostrzeżenia i sygnały alarmowe organizowany przez MSWiA wraz z Państwową Strażą Pożarną, Ochotniczymi Strażami Pożarnymi i samorządami. 

Jak podał Kierwiński, w ostatnich miesiącach niemal w całej Polsce zorganizowano prawie trzy tys. podobnych szkoleń, w których wzięło udział ponad 600 tys. osób. 

Dziennikarze zapytali szefa MSWiA o błędy popełnione podczas czwartkowego alarmu w województwie lubelskim i podkarpackim, kiedy to – według doniesień mediów – nie we wszystkich szkołach i zakładach pracy ewakuacja przebiegała prawidłowo. 

Minister powiedział, że straż pożarna będzie sprawdzać i udoskonalać procedury w tym zakresie.

Były błędy i nad tymi błędami będziemy pracować

– dodał. 

W czwartkowe przedpołudnie Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało do mieszkańców województw lubelskiego i podkarpackiego alerty o zagrożeniu atakiem z powietrza. Nastąpiło to w czasie nalotu Rosji na zachód Ukrainy, podczas którego jeden z dronów uderzył cztery km od granicy z Polską. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych podało, że nie odnotowano naruszenia granicy RP. Po około godzinie alarm odwołano.

Exit mobile version