Sprawa drona wyłowionego z Bałtyku. Żandarmeria o szczegółach [AKTUALIZOWANY]

Miejsce znalezienia wojskowego bezzałogowca na plaży w Rusinowie. Fot. PAP/Adam Warżawa

Miejsce znalezienia wojskowego bezzałogowca na plaży w Rusinowie. Fot. PAP/Adam Warżawa

Identyfikacja obiektu, który w poniedziałek (14 września) został zlokalizowany i podjęty z morza przez wojsko w rejonie miejscowości Rusinowo koło Jarosławca, będzie możliwa dopiero po całościowym jego sprawdzeniu – zaznaczył zastępca komendanta Żandarmerii Wojskowej w Ustce mjr Tomasz Dawidowicz.

W rejonie miejscowości Rusinowo koło Jarosławca (Zachodniopomorskie) w poniedziałek (14 września) wojsko zlokalizowało i podjęło z morza drona. Jak później przekazał na platformie X wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz wstępne oględziny wskazują, że to bezzałogowiec wojskowy z Rosji.

Dalsza część tekstu pod wpisem

Zastępca komendanta Żandarmerii Wojskowej w Ustce podczas wieczornego briefingu przekazał, że „teraz wyspecjalizowane jednostki wojskowe – w tym chemicy, następnie pirotechnicy, a w dalszej kolejności prokurator oraz technicy kryminalistyki Żandarmerii Wojskowej, przystąpią do zbadania tego obiektu”.

Jak zaznaczył, wymagają tego warunki bezpieczeństwa i procedury.

Dron wyłowiony z Bałtyku

Mjr Dawidowicz dopytywany o kwestię identyfikacji obiektu odparł, że „te informacje będzie można uzyskać dopiero po całościowym sprawdzeniu tego obiektu”.

Myślę, że wtedy będziecie mieli pełny obraz i odpowiedź od dowództwa operacyjnego

– podkreślił.

Zapytany, kiedy obiekt zostanie usunięty z plaży odparł, że obecnie nie może stwierdzić, „kiedy i gdzie on trafi, ponieważ procedury z tym związane jednoznacznie nie będą wskazywały, czy jest to obiekt wojskowy, czy jest to obiekt cywilny”.

Myślę, że taką decyzję podejmie już prokurator

– dodał Dawidowicz.

Wojewoda zachodniopomorski Adam Rudawski poinformował z kolei, że cały teren zabezpieczony jest przez policję.

Wykorzystywane są środki z ochrony ludności i obrony cywilnej

– powiedział.

Chcę również powiedzieć – szczególnie mieszkańcom gminy i przebywającym tutaj gościom – że są bezpieczni. Jest wyznaczona specjalna strefa, jest ogrodzona i cały czas nadzorowana. Uspokajam, sytuacja jest pod kontrolą

– zapewnił wojewoda.

Fałszywe zdjęcia drona krążą w sieci

Niedługo po odnalezieniu obiektu, w polskiej infosferze zaczęły krążyć dwa zdjęcia drona. Na jednym z nich znajdował się wrak z żółtymi oznaczeniami na stateczniku pionowym, na drugim – z wyraźnie białymi napisami i oznaczeniem „540”. Zdjęcia przedstawiały drona w różnym położeniu na plaży.

To właśnie drugie ze zdjęć – z białymi napisami i oznaczeniem „540” – było fałszywe. Potwierdza to analiza przeprowadzona przez Hive Moderation, narzędzie do wykrywania obrazów tworzonych z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Według narzędzia prawdopodobieństwo, że to zdjęcie powstało przy użyciu AI, wynosi 83,5 proc. Informację tę potwierdził także w rozmowie z PAP rzecznik prasowy Dowództwa Operacyjnego RSZ ppłk Jacek Goryszewski.

Premier Donald Tusk odbył w poniedziałek spotkanie z udziałem ministrów oraz dowódców Wojska Polskiego i służb. Rozmawiano na temat kolejnych działań dotyczących wzmocnienia bezpieczeństwa naszych granic.

Szef rządu na specjalnej odprawie służb w niedzielę podkreślił, że eskalacja działań Rosji staje się faktem, a jej przykłady są coraz bliżej naszej granicy.

W niedzielę nad ranem polskie systemy wykryły atak kilkunastu odrzutowych dronów Gerań-5 w zachodniej Ukrainie. Polskie wojsko poderwało myśliwce, a służby ostrzegły przed zagrożeniem mieszkańców przygranicznych województw.

W bezpośredniej bliskości granicy z Polską odnotowano dwa uderzenia dronów. W wyniku jednego z nich uszkodzona została lokomotywa pociągu pasażerskiego, który znajdował się 2 km od granicy z Polską na stacji Jagodzin. Ukraiński portal Suspilne podał, powołując się na zastępcę dyrektora ukraińskich kolei Ukrzaliznycia, że pociąg jechał z Kijowa do Warszawy. Drugi dron uderzył w stację benzynową w pobliżu polsko-ukraińskiego przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin.

Dron wyłowiony z Bałtyku. Szef MON: prawdopodobnie pochodzący z Rosji

W rejonie miejscowości Rusinowo koło Jarosławca (woj. zachodniopomorskie) wojsko zlokalizowało i podjęło z morza drona. Wstępne oględziny wskazują, że to bezzałogowiec wojskowy z Rosji – poinformował wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.

O zlokalizowaniu i podjęciu przez wojsko drona Kosiniak-Kamysz poinformował w poniedziałek na platformie X. Jak dodał, wstępne oględziny wskazują, że to bezzałogowiec wojskowy pochodzący z Rosji.

Na miejscu służby realizują czynności związane z zabezpieczeniem miejsca zdarzenia i podjętego sprzętu

– napisał szef MON.

Dalsza część tekstu pod wpisem

Tomczyk: Polska jest pod wieloma względami celem nr 1, jeśli chodzi np. o ataki hybrydowe

O tę informację zapytany został w Sejmie wiceszef MON Cezary Tomczyk. Potwierdził, że wszystko wskazuje na to, iż znaleziony dron jest pochodzenia rosyjskiego i teraz – zgodnie z procedurami – trafi do służb. 

Polska jest dzisiaj pod wieloma względami celem numer jeden, jeżeli chodzi o ataki hybrydowe albo obserwacje

– podkreślił Tomczyk. 

Zaapelował też o budowanie odporności w społeczeństwie.

Dopóki zagrożenie ze strony Rosji występuje, będziemy testowani na rozmaite sposoby. Będą pojawiały się samoloty obserwacyjne czy myśliwce. Będziemy je przechwytywać na terenie wód międzynarodowych w polskiej strfie ekonomicznej (…). Budujmy świadomość i odporność społeczną

– zaapelował wiceszef MON. 

Zapewnił, że jeśli w sprawie drona pojawią się nowe informacje, to resort obrony je poda.

Żandarmeria: na miejscu pracują służby, przeprowadzane są oględziny obiektu

Rzecznik Prasowy Komendanta Głównego Żandarmerii Wojskowej ppłk Dariusz Rozkosz podkreślił, że obiekt został zlokalizowany i podjęty przez wojsko.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Na miejscu zdarzenia są wszystkie służby – policja, żandarmeria, straż, odpowiednie służby związane z tego rodzaju zdarzeniami i realizowane są czynności – poinformował rzecznik.

Musimy sprawdzić, na ile ten statek powietrzny jest bezpieczny, wszystko musi być sprawdzone, musimy przeprowadzić oględziny. Obiekt będzie zabezpieczony

– przekazał w rozmowie z PAP.

Na specjalnej odprawie służb w niedzielę wieczorem premier Donald Tusk podkreślił, że eskalacja działań Rosji staje się faktem, a jej przykłady są coraz bliżej naszej granicy.

Czytaj także:

Czytaj także:

Czytaj także:

Exit mobile version