Premier o konferencji w Gdańsku i obniżaniu emocji

PAP/Andrzej Jackowski

PAP/Andrzej Jackowski

Premier Donald Tusk ma nadzieję, że rozpoczynająca się jutro w Gdańsku konferencja będzie sposobem na deeskalację emocji. Na czele ukraińskiej delegacji stanie premierka Julia Swyrydenko, a nie – jak wcześniej planowano – prezydent Wołodymyr Zełenski.

Tusk mówił, że ta zmiana być może nawet przysłuży się tej konferencji. Mniej bowiem będzie emocji, więcej merytorycznej dyskusji:

Szef rządu powiedział, że konferencja będzie też okazją do tego, by parę gorzkich słów powiedzieć pod adresem polityków reagujących nieadekwatnie na różnice wynikające z trudnej historii.

Zaznaczył, że bardzo łatwo jest wywołać wzajemną agresję w sytuacji, gdy mamy trudną historię i ponad milion uchodźców z Ukrainy w naszym kraju:

Premier zapowiedział, że będzie dążył do wyciszenia emocji:

Tusk poinformował, że w czasie konferencji w Gdańsku odbędzie się też szczyt flanki wschodniej. Wezmą w nim udział szefowie państw i rządów Litwy, Łotwy, Estonii, Finlandii, Szwecji i Rumunii.

Exit mobile version