Messi został najskuteczniejszym zawodnikiem w historii MŚ

Lionel Messi. Fot. PAP/EPA/JEFFREY MCWHORTER

Lionel Messi. Fot. PAP/EPA/JEFFREY MCWHORTER

Argentyna pokonała Austrię 2:0 (1:0) w meczu piłkarskich mistrzostw świata, który rozegrany został w Arlington koło Dallas. Obrońcy tytułu zapewnili sobie awans do 1/16 finału.

Choć oba zespoły wygrały swoje pierwsze spotkania w turnieju – Argentyna z Algierią 3:0, a Austria z Jordanią 3:1 – to oczywistym faworytem byli broniący tytułu piłkarze z Ameryki Południowej.

I już w dziewiątej minucie mogli prowadzić, bowiem rzut karny egzekwował ich kapitan Lionel Messi. Miał szansę zdobyć swoją bramkę numer 17 w finałowych turniejach MŚ i zostać samodzielnym liderem strzeleckiej klasyfikacji wszech czasów. Posłał jednak piłkę obok słupka.

Krótko potem obchodzący w środę 39. urodziny gracz stanął przed kolejną szansą. Znalazł się oko w oko z bramkarzem rywali Alexandrem Schlagerem, który zdążył jednak z interwencją przy pomocy obrońcy Davida Alaby.

Ofensywne próby Austriaków nie przynosiły efektów. Kilka razy przedostali się wprawdzie z piłką w okolice bramki przeciwników, zmusili ich do gry w defensywie, ale nie potrafili zagrozić Emiliano Martinezowi.

Messi został najskuteczniejszym uczestnikiem MŚ w historii

W 38. minucie dopiął swego Messi, który jako pierwszy w historii zaliczył występy w sześciu mundialach. Wbiegając w pole karne precyzyjnym uderzeniem wykończył składną akcję, dał swojemu zespołowi prowadzenie w 201. spotkaniu w kadrze i został najskuteczniejszym uczestnikiem MŚ w historii.

Po zmianie stron Austriacy zaatakowali, m.in. w 55. minucie Marcel Sabitzer potężnym uderzeniem z rzutu wolnego zmusił do interwencji argentyńskiego golkipera, a później z bliska głową ponad poprzeczką strzelił Michael Gregoritsch.

Argentyńczycy nie myśleli wyłącznie o obronie korzystnego wyniku, Messi wyraźnie miał ochotę na powiększenie swojego dorobku. W 73. minucie minimalnie spudłował Nico Gonzalez, a Argentyńczycy „dobili” rywali w doliczonym czasie. Strzał Juliana Alvareza obronił co prawda Schlager, pierwsza dobitka Messiego została zablokowana, ale poprawka była już bezbłędna. To jego 18. trafienie w MŚ, a piąte w tegorocznym turnieju.

Argentyna – Austria 2:0 (1:0).

Bramki: Lionel Messi – dwie (38, 90+5).

Żółte kartki: Argentyna – Facundo Medina, Leandro Paredes; Austria – Stefan Posch, Konrad Laimer.

Sędzia: Amin Mohamed Omar (Egipt). Widzów: 70 649.

W dziewiątej minucie Lionel Messi nie wykorzystał rzutu karnego; kapitan Argentyńczyków strzelił obok słupka.

MŚ 2026 – Messi pobił strzelecki rekord Klosego

Lionel Messi zdobył bramkę w 38. minucie meczu piłkarskich mistrzostw świata z Austrią w Arlington koło Dallas i został samodzielnym rekordzistą strzelców w historii turnieju. Słynny Argentyńczyk strzelił łącznie 17 goli i zepchnął Miroslava Klosego na drugie miejsce klasyfikacji wszech czasów.

Wcześniej, w dziewiątej minucie, Messi nie wykorzystał rzutu karnego. 

Argentyńczyk zadebiutował w mundialu w 2006 roku, a ten tegoroczny jest jego szóstym. Poza nim w sześciu turniejach finałowych zagrał tylko Portugalczyk Cristiano Ronaldo. 

Messi wystąpił też w największej liczbie meczów w historii MŚ. Ten z Austrią jest jego 28., a drugi pod tym względem jest Niemiec Lothar Matthaeus z 25 meczami. 

Klose reprezentował Niemcy w mundialach w latach 2002-14. 

Lionel Messi to moim zdaniem najlepszy piłkarz wszech czasów! Gratulacje, mistrzu!

– powiedział urodzony w Opolu były napastnik, cytowany przez serwis internetowy „Sueddeutsche Zeitung”. 

Pełniący obecnie rolę trenera FC Nuernberg 48-latek już przed startem mundialu podejrzewał, że nie utrzyma pierwszego miejsca w klasyfikacji wszech czasów. 

To jest w porządku, ten rekord i tak prędzej czy później musiał zostać pobity, i nie mam nic przeciwko, że zrobił to Messi. Jestem i zawsze byłem jego wielkim fanem

– dodał Klose.

Messi szczęśliwy, ale… zmęczony

W pierwszym wywiadzie po meczu z Austrią (2:0) argentyński piłkarz Lionel Messi, który zdobył oba gole i pobił strzelecki rekord wszech czasów w mistrzostwach świata, stwierdził, że jest… zmęczony. Nie krył jednak zadowolenia z wyniku, który zapewnił jego drużynie awans do fazy pucharowej.

Messi, który w środę skończy 39 lat, najpierw nie wykorzystał rzutu karnego, ale potem zdobył obie bramki dla „Albicelestes”. W sumie ma już pięć w tym mundialu, a 18 od początku kariery – o dwa więcej od rekordzisty przed startem turnieju Niemca Miroslava Klosego. 

Jestem bardzo zmęczony

– powiedział, ale szybko dodał, że najważniejsza jest wygrana i zapewnienie sobie awansu do 1/16 finału. 

Były chwile, gdy byłem na siebie wściekły za tego karnego, ale udało mi się zrehabilitować. To było niezwykle ważne zwycięstwo, trudne, ciężko wypracowane. Daje nam to spokój na kolejne dni. Wszystko ułożyło się dzisiaj spektakularnie. Jestem zadowolony z wyniku i pracy całej drużyny

– dodał. 

Selekcjoner Lionel Scaloni także zwrócił uwagę, że wygrana nie przyszła jego drużynie łatwo. 

To był trudny mecz z silnym przeciwnikiem. Austriacy grają wysokimi piłkami, są bardzo wysocy. Niestrzelony karny nie był jakimś wielkim ciosem. Gdyby padł gol, wszystko wyglądałoby inaczej, ale dalej mieliśmy sytuację pod kontrolą. Ale teraz wszyscy możemy się cieszyć z rekordu Messiego

– powiedział. 

Także trener rywali Ralf Rangnick nie krył podziwu dla bohatera wieczoru. 

On jest na zupełnie innym poziomie, jest najlepszy. Kiedy ktoś, kto ma 39 lat, strzela dwa gole w takim meczu, a pięć na początku mundialu, to robi ogromną różnicę. Pokazał dzisiaj, że nie jest jednym z najlepszych, tylko tym najlepszym

– chwalił Argentyńczyka niemiecki szkoleniowiec. 

Był jednak niezadowolony z postawy swoich podopiecznych przy drugim golu oraz sędziego przy pierwszym. Jego zdaniem sędzia VAR powinien był interweniować, ponieważ doszło do faulu na bramkarzu Alexandrze Schlagerze. 

W ostatniej kolejce Austria zagra z Algierią o awans do fazy pucharowej. 

Nie będę odpowiadał na pytania o to, kto będzie naszym rywalem w 1/16 finału, bo jeszcze musimy się do tego etapu zakwalifikować. Nie ma znaczenia, na kogo trafimy, wcześniej jeszcze potrzebny jest nam remis albo – jeszcze lepiej – zwycięstwo w ostatnim meczu grupowym. 

Argentyna prowadzi w grupie z sześcioma punktami i najprawdopodobniej tej pozycji już nie straci. Austria ma trzy, a Jordania i Algieria, które zmierzą się we wtorek o 5 rano czasu polskiego, pozostają na razie bez zdobyczy.

Olbrzymi posąg Messiego w argentyńskim miasteczku

Niewielkie argentyńskie miasto Cutral Co postanowiło wykorzystać trwający mundial i występ Lionela Messiego do zwrócenia na siebie uwagi poprzez odsłonięcie mierzącego 26 metrów i ważącego 70 ton pomnika słynnego piłkarza. Władze miasta liczą, że stanie się on turystyczną atrakcją.

Położone w patagońskiej prowincji Neuquen 35-tysięczne Cutral Co przy jednej z głównych ulic wystawiło olbrzymi posąg piłkarskiej gwiazdy. Messi, ubrany w błękitno-białą koszulkę reprezentacji Argentyny, został uwieczniony, jak klęczy z uniesioną w geście triumfu pięścią, a przed nim znajduje się replika Pucharu Świata, głównego trofeum mistrzostw globu, które „Albicelestes” wywalczyli w 2022 roku w Katarze. Pomnik został zaprojektowany przez lokalnego artystę Aldo Beroisę.

Miasto zachęca wszystkich, by zebrali się przed pomnikiem przed poniedziałkowym meczem MŚ Argentyny z Austrią, który rozpocznie się o godz. 14 czasu lokalnego.

Cutral Co, wraz z sąsiednim Plaza Huincul, stanowią ważne ośrodki przemysłu naftowego i petrochemicznego. Ich władze mają nadzieję, że spektakularna statua będzie przyciągać turystów.

Niedawno ogłoszono, że 21-metrowy pomnik Messiego w Kalkucie w Indiach musi zostać zdemontowany ze względów bezpieczeństwa. Według lokalnych mediów, dzieło sztuki kołysało się na wietrze i musiało zostać zabezpieczone linami. Pomnik został wzniesiony dla upamiętnienia wizyty Argentyńczyka w tym kraju w grudniu ubiegłego roku.

Piłkarz, który w środę obchodzić będzie 39. urodziny, jako pierwszy w historii zaliczył występy w sześciu mundialach. Ma najwięcej rozegranych meczów i wraz z Niemcem Miroslavem Klose otwiera listę najlepszych strzelców wszech czasów. W drużynie narodowej rozegrał 200 spotkań i zdobył 120 goli.

Kolejne pojedynki na mundialu

W innych starciach Francja zmierzy się z Irakiem, Norwegia z Senegalem, a Jordania z Algierią.

Trener Argentyny Lionel Scaloni uznał Austrię za dobrą drużynę. Jego zdaniem zespół Ralfa Rangnicka, podobnie jak Algieria „dąży do zdobycia bramki”. Obie ekipy zanotowały zwycięstwa w pierwszych meczach turnieju. Argentyna pokonała 3:0 Algierię, a Austria 3:1 Jordanię.

Austria gra bardziej bezpośrednio, wychodzi na boisko, by przejąć inicjatywę, a to dobrze wpływa na widowiskowość meczu

– przyznał Scaloni.

Scalani: Austria ma bardzo dobrych piłkarzy, którzy potrafią wywierać presję

48-latek wyraził szacunek dla reprezentacji Austrii i przyznał, że spodziewa się trudnego meczu. – Austria ma bardzo dobrych piłkarzy, którzy potrafią wywierać presję. Grają bardzo ofensywnie To naprawdę przeciwnik, którego należy traktować poważnie – dodał.

Selekcjoner Argentyńczyków podkreślił, że ma na ławce rezerwowych zawodników, którzy mogą zmienić przebieg meczu, takich jak Giuliano Simeone czy Nico Paz.

Drużyna może grać jeszcze lepiej

– zaznaczył.

Niemiecki trener Austrii Rangnick zgodził się, że wszelkie algorytmy wskazują, że jego zespół ma małe szanse na zwycięstwo w tej rywalizacji.

– Wszystko jest przeciwko nam, ale możemy wygrać. To sport drużynowy i jeśli zagramy odważnie i solidnie, możemy odnieść sukces. Argentyna prezentuje znakomity poziom, ale ważne jest to, co my zrobimy

– ocenił.

Po ustaleniu składu wyjściowego szkoleniowiec potwierdził, że Alessandro Schopf, który doznał złamania szczęki w meczu z Jordanią, będzie mógł zagrać ze specjalną szyną ochronną, z którą już trenował.

Poniedziałkowy mecz będzie trzecim spotkaniem obu drużyn i pierwszym w ramach oficjalnych rozgrywek FIFA. Pierwsze spotkanie odbyło w 1980 roku na słynnym Praterze w Wiedniu, a niezwykły występ zaliczył nieżyjący już legendarny piłkarz Diego Armando Maradona. W wygranym 5:1 meczu strzelił trzy bramki. Był to jedyny mecz, w którym „La Pelusa” zdobył hat-tricka, mając na sobie koszulkę „Albicelestes”. Kolejne spotkanie odbyło się dziesięć lat później, również w stolicy Austrii. Argentyna po raz kolejny przyjechała tam jako aktualny mistrz świata i musiała zadowolić się remisem 1:1.

Jordania zagra z Algierią

W innym spotkaniu grupy J w San Francisco Jordania zagra z Algierią. Porównując miejsce w rankingu FIFA, to azjatycka drużyna (95.) ma zdecydowanie mniej atutów niż najbliższy rywal (32.).

Jedno jest pewne, chcemy upewnić się, że nasz los jest w naszych rękach

– powiedział trener drużyny z północnej Afryki Vladimir Petkovic.

Ostatni występ Algierii w mundialu miał miejsce w 2014 roku, kiedy to drużyna dotarła do 1/8 finału. Teraz w Algierii mają nadzieję, że bogata w talenty drużyna ponownie awansuje do fazy pucharowej.

W grupie I Francja w Filadelfii zmierzy się z Irakiem. Podopieczni Didiera Deschamps musieli się natrudzić, aby w poprzednim spotkaniu w turnieju pokonać odczuwający w USA duże problemy organizacyjne Senegal (3:1).

Selekcjoner wicemistrzów świata zapewnił, że jedynym celem drużyny jest awans do kolejnej rundy. Dodał, że jest przekonany, że zdobywca Złotej Piłki Ousmane Dembele, który miał problemy w meczu z Senegalem, „wróci do swojej najlepszej formy”. Kylian Mbappe wstawił się za krytykowanym Dembele. Podkreślił, że chociaż to on i Michael Olise przesądzili o losach pierwszego meczu, to fundament, który stworzył Dembele, był niezaprzeczalny. 27-letni Mbappe występem z Irakiem wejdzie do panteonu francuskiego futbolu, będzie to bowiem dla niego setny mecz w narodowych barwach.

Prosił, aby się nie sugerować nazwiskami w wyjściowym składzie. Jest przekonany, że ma w zespole co najmniej 20 zawodników z kwalifikacjami na grę w meczu od początku. Przypomniał, że potem przyjdzie czas na mecz z Norwegią, który również będzie ważny, choć może nie tak istotny jak ten z Irakiem.

Liderem tej grupy jest Norwegia, która pokonała Irak 4:1, a Erling Haaland strzelił dwa gole. Trener Skandynawów Stale Solbakken podkreślił, że jego podopieczni nie dadzą się zastraszyć ani sytuacją, ani przeciwnikiem, ale ostrzegł, że Senegal wymaga pełnego szacunku.

To szybka i solidna drużyna, a my musimy być na to gotowi, uważając na ich kontry, a zwłaszcza skrzydłowych. Sadio Mane to świetny piłkarz, ale dla mnie najważniejsze jest to, abyśmy zachowali swoją tożsamość i skupili się na tym, co robimy najlepiej

– ocenił przed występem w East Rutherford.

Program kolejnego dnia MŚ:

22 czerwca, poniedziałek 
Grupa J: Argentyna – Austria       (19.00, Dallas/Arlington) 
Grupa I: Francja – Irak            (23.00, Filadelfia)

noc z 22 na 23 czerwca 
Grupa I: Norwegia – Senegal        (2.00, Nowy Jork/East Rutherford) 
Grupa J: Jordania – Algieria       (5.00, San Francisco/Santa Clara)

Exit mobile version