W zmasowanym rosyjskim ataku na Kijów i obwód kijowski zginęły cztery osoby, a co najmniej dwadzieścia cztery zostały ranne. Rosjanie wystrzelili w kierunku Kijowa kilkadziesiąt rakiet i dronów. Według władz ukraińskich, uszkodzone zostały budynki mieszkalne, szkoła oraz centrum biznesowe. W związku z atakiem polskie i sojusznicze lotnictwo podjęło działania, które zostały już zakończone.
Mer Kijowa Witalij Kliczko poinformował, że trzynastu rannych trafiło do szpitali, z czego trzy osoby są w ciężkim stanie. Szef administracji wojskowej miasta Tymur Tkaczenko przekazał, że ostrzelany został między innymi dziewięciopiętrowy budynek mieszkalny w rejonie szewczenkowskim w centralno-zachodniej części miasta. W kilku miejscach ludzie zostali uwięzieni w schronach po zablokowaniu wejść przez gruz. Szkody odnotowano we wszystkich dzielnicach Kijowa.
Szef kijowskiej obwodowej administracji wojskowej Mykoła Kałasznyk poinformował, że w obwodzie kijowskim ranne zostały co najmniej trzy osoby. Dodał, że zniszczenia odnotowano praktycznie we wszystkich rejonach obwodu. Uszkodzone zostały domy prywatne, bloki mieszkalne, magazyny, przedsiębiorstwa oraz budynki gospodarcze. Na miejscu pracują ratownicy, medycy i policja.
Wcześniej prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ostrzegał przed możliwym rosyjskim atakiem z użyciem rakiety „Oresznik”. Ukraiński przywódca przekazał, że informacje na ten temat otrzymał również od amerykańskich i europejskich partnerów wywiadowczych. Na razie nie ma potwierdzenia, że pocisk został faktycznie użyty przez stronę rosyjską.
Jednocześnie zakończyło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej. Nie odnotowano jej naruszenia. Naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego wróciły do standardowej działalności operacyjnej. Działania wojska były związane z atakami Rosji na Ukrainę.
