Kilkaset tysięcy osób może ubiegać się o zwrot części kosztów kredytów – to opinia ekspertów po orzeczeniu unijnego trybunału sprawiedliwości.
Takie sprawy rozpatrywałyby sądy rejonowe. Czy może to skutkować ich paraliżem?
Olimpia Barańska, prezes sądu rejonowego w Gorzowie twierdzi, że rozpatrywanie tych spraw trwałoby latami:
Szefowa gorzowskiego sądu dodaje, że najlepszym wyjściem byłaby sytuacja, w której instytucje finansowe uznałyby rację klientów. Jeśli nie, konieczna będzie droga sądowa:
Z szacunków wynika, że w całej Polsce zarejestrowano już kilkadziesiąt tysięcy takich spraw.
