Prokuratura Regionalna w Lublinie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko zastępcy szefa KPRP Adama A. Chodzi o śledztwo ws. fałszowania podpisów pod listami wyborczymi z 2014 r. w woj. podlaskim.
Rzecznik Prokuratury Regionalnej w Lublinie Beata Syk-Jankowska poinformowała we wtorek (21 kwietnia), że akt oskarżenia przeciwko Adamowi Andruszkiewiczowi i dwóm innym osobom został skierowany do Sądu Rejonowego w Białymstoku.
Prokuratura zarzuca Andruszkiewiczowi, że od 15 września do 6 października 2014 r. w Białymstoku, będąc liderem Młodzieży Wszechpolskiej, kierował podrobieniem przez inne osoby list osób udzielających poparcia kandydatom zgłaszanym przez KW Ruch Narodowy w okręgu wyborczym nr 3 w wyborach do Sejmiku Województwa Podlaskiego.
Według śledczych, Andruszkiewicz przetwarzał bezprawnie dane osobowe na listach poparcia, czym dopuścił się nadużycia w sporządzaniu list.
Rzecznik podała, że podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu przestępstwa wskazując, iż w jego ocenie przedstawienie mu zarzutów ma charakter polityczny.
Oskarżonym grozi do 5 lat więzienia.
Śledztwo sięga listopada 2014 r., kiedy w wyniku zawiadomienia Wojewódzkiej Komisji Wyborczej w Białymstoku, wszczęła je Prokuratura Rejonowa Białystok-Południe. Od 2016 r. sprawą zajmowała się Prokuratura Okręgowa w Białymstoku. W lutym 2019 r. śledztwo zostało przekazane do Prokuratury Regionalnej w Lublinie, której szef wyznaczył Prokuraturę Okręgową w Lublinie do prowadzenia sprawy. W październiku 2024 r. śledztwo zostało przejęte ponownie przez Prokuraturę Regionalną w Lublinie.
Adam Andruszkiewicz jest politykiem PiS z Podlasia, b. wiceszefem resortu cyfryzacji w rządzie Zjednoczonej Prawicy, w przeszłości związanym z Młodzieżą Wszechpolską i Ruchem Narodowym. W sierpniu ub.r. prezydent Karol Nawrocki powołał go na zastępcę szefa prezydenckiej kancelarii.
Andruszkiewicz: „akt oskarżenia” traktuję wyłącznie jako element represji politycznej
Obecny „akt oskarżenia” został „sklecony naprędce przez upolitycznioną prokuraturę” – oświadczył we wtorek wiceszef Kancelarii Prezydenta Adam Andruszkiewicz. Dodał, że traktuje go „wyłącznie jako element represji politycznej” wymierzonej w niego przez „układ rządzący”.
O tym, że do Sądu Rejonowego w Białymstoku został skierowany akt oskarżenia przeciwko Andruszkiewiczowi i dwóm innym osobom poinformowała we wtorek Prokuratura Regionalna w Lublinie. Chodzi o śledztwo ws. fałszowania podpisów pod listami wyborczymi z 2014 r. w woj. podlaskim.
Dalsza część tekstu pod wpisem
Służbie Polsce poświęciłem większość swojego życia. Obecny „akt oskarżenia” sklecony naprędce przez upolitycznioną prokuraturę traktuję wyłącznie jako element represji politycznej wykierowanej we mnie przez układ rządzący, który ma wiele powodów, by ze mną walczyć. Proszę… https://t.co/KmmSHoE6Bv
— Adam Andruszkiewicz (@Andruszkiewicz1) April 21, 2026
Odnosząc się do informacji o akcie oskarżenia Andruszkiewicz napisał na platformie X, że „służbie Polsce poświęcił większość swojego życia”, a „obecny »akt oskarżenia« sklecony naprędce przez upolitycznioną prokuraturę traktuje wyłącznie jako element represji politycznej” wymierzonej w niego „przez układ rządzący, który ma wiele powodów”, by z nim walczyć.
Ponadto zwrócił się do mediów o publikowanie jego pełnego wizerunku oraz nazwiska.
Andruszkiewicz przypomniał we wtorek swój wpis opublikowany w lutym br., kiedy lubelska prokuratura regionalna przedstawiła mu zarzut. „12 lat szczegółowego śledztwa, kilkanaście opinii grafologicznych i wbrew oszczerstwom medialnym – zarzutów o fałszowanie podpisów brak” – napisał wtedy. Według Andruszkiewicza, „na potrzeby polityczne uznano, że jakiś zarzut musi być” i dlatego zarzucono mu, że „rzekomo kazał to zrobić”.


















