Kolejny samochodowy rajd lubuskiego posła Łukasza Mejzy z PiS. Tym razem został zatrzymany na trasie S-3 pod Zieloną Górą. Policyjny radar wskazał prędkość 151 km/h.
Poseł Mejza został ukarany mandatem w wysokości 800 zł i 9 punktami karnymi.
Przypomnijmy, że pół roku temu poseł Mejza został zatrzymany przez policyjny patrol w okolicach Polkowic. Wówczas pędził z prędkością 200 km/h. Odmówił wtedy przyjęcia mandatu zasłaniając się immunitetem. W rozmowie z dziennikarzami tłumaczył, że dopełni wszelkich formalności. Ostatecznie jednak ze złożeniem oświadczenia, iż nie będzie korzystał z immunitetu czekał aż do marca tego roku.
Jednocześnie okazało się, że wyjaśnień od Mejzy chce także Inspekcja Transportu Drogowego. W ostatnim czasie kilkanaście razy skontrolowano go za pomocą fotoradarów. To w sumie kilkanaście wykroczeń. Ich suma to 168 punktów karnych i kilkanaście tys. złotych w ramach karnych mandatów.
Eksperci zwracają uwagę, że kierowca z takim „dorobkiem” już dawno straciłby prawo jazdy. W przypadku parlamentarzysty będzie to możliwe dopiero po zakończeniu postępowania.


















