PiS złoży wniosek o odwołanie wicemarszałek Sejmu Moniki Wielichowskiej

Wicemarszałek Sejmu Monika Wielichowska, fot. PAP/Radek Pietruszka

Wicemarszałek Sejmu Monika Wielichowska, fot. PAP/Radek Pietruszka

PiS złoży wniosek o odwołanie wicemarszałek Sejmu Moniki Wielichowskiej (KO). Zdaniem PiS „jedynie lakonicznie” odniosła się ona do medialnych doniesień związanych z aferą pedofilską w Kłodzku. Powinna jasno się odcinać od osób popełniających tak paskudne przestępstwa – mówiła wiceprezes PiS Anna Krupka.

Zdaniem Krupki Wielichowska w opublikowanym w zeszłym tygodniu oświadczeniu, dotyczącym afery pedofilskiej w Kłodzku, jedynie lakonicznie odnosi się do medialnych doniesień dotyczącej tej sprawy. Zamiast zdementować wszystkie pojawiąjące się informacje – jak mówiła posłanka PiS podczas czwartkowej konferencji prasowej w Sejmie – wicemarszałek Sejmu „oskarża zarówno media, ale także polityków Prawa i Sprawiedliwości i nie tylko o kampanię hejtu wobec niej, o kampanię nienawiści”.

(Monika Wielichowska) Nie odniosła się do tego, dlaczego przez lata pojawiała się i można z tego wnioskować, że także współpracowała z Kamilą L.; (…) nie odniosła się do tego, że nawet po postawieniu zarzutów Kamili L. ta nadal pełniła ważne funkcje w Koalicji Obywatelskiej

– mówiła w czwartek Krupka. 

W związku z wątpliwościami, które pojawiły się wokół wicemarszałek Sejmu, PiS złoży wniosek o jej odwołanie ze stanowiska.

Chcemy, aby także podczas debaty odniosła się do tego i odpowiedziała na szereg pytań, które pojawiają się w związku z tą bulwersującą sprawą. Stanowisko wicemarszałka Sejmu to jest stanowisko o ogromnej wadze i randze, dlatego taka osoba powinna być transparentna i powinna także jasno odcinać się od osób, które popełniały tak parszywe, obrzydliwe, paskudne przestępstwa

– podkreśliła.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Dodała, że PiS oczekuje od polityków KO przerwania „zmowy milczenia” wokół przestępstw, które popełniła Kamila L. – w przeszłości działaczka partii. 

19 marca Sąd Okręgowy w Świdnicy skazał na 6,5 roku pozbawienia wolności 41-letnią Kamilę L., która nie udzieliła pomocy małoletniej doświadczającej przemocy seksualnej. Kobieta odpowiadała też za znęcanie się nad zwierzętami – była świadkiem czynów o charakterze zoofilskim. Sprawcą był jej mąż. Wcześniej za te i inne przestępstwa, m.in. o charakterze zoofilskim, został skazany na 25 lat więzienia. 

W mediach pojawiały się informacje dotyczące przynależności partyjnej skazanej, która była członkinią Platformy Obywatelskiej. Na portalach społecznościowych publikowano m.in. zdjęcia, na których kobieta pojawia się w towarzystwie wicemarszałkini Sejmu Moniki Wielichowskiej – polityczki pochodzącej z Nowej Rudy (pow. kłodzki), związanej z tamtejszymi strukturami KO. Były to głównie zdjęcia robione w trakcie kampanii wyborczych. Do sprawy w zeszły czwartek odniosła się Wielichowska, która opublikowała w mediach społecznościowych oświadczenie, w którym odcina się od tej znajomości.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Jedna ze skazanych osób przestała być członkinią partii w momencie powzięcia wiedzy o zarzutach. Stało się to już ponad 2 lata temu. Nie łączyły mnie z nią nigdy żadne prywatne kontakty. Nie łączyły mnie z nią żadne kontakty zawodowe. Nigdy nie była asystentem, pracownikiem ani współpracownikiem mojego biura poselskiego. Nie interweniowałam na jakimkolwiek etapie postępowania prokuratorskiego czy sprawy karnej

– napisała Monika Wielichowska. 

W oświadczeniu wicemarszałek Sejmu podkreśla, że stała się „obiektem zmasowanej kampanii nienawiści opartej na kłamstwie i pomówieniach – zorganizowanej przez PiS i prawicowe media”. Jej zdaniem, celem było utrwalenie przekonania, że pomagała osobom oskarżonym i skazanym za pedofilię. 

To nieprawda! Każde przęstępstwo, a zwłaszcza tak straszne, musi zostać ukarane. Sprzeciwiam się wykorzystywaniu tragedii dzieci do bieżącej walki politycznej. To nie jest temat do rozgrywek ani budowania kapitału politycznego. Takie działania są szkodliwe i mogą pogłębiać cierpienie ofiar, które już zostały skrzywdzone

– napisała Wielichowska.

W dalszej części oświadczenia podkreśliła m.in., że „za wszelkie przestępstwa, nieważne kim jest sprawca, powinna być wymierzona surowa, adekwatna do czynu i nieuchronna kara”. Dodała, że tak dzieje się w tym przypadku.

Czytaj także:

Exit mobile version