W czwartek 99 kwietnia) Regiojet podał, że wycofuje się z połączeń krajowych po Polsce. Zarzucił też polskim podmiotom ograniczanie konkurencji, a PKP Intercity m.in. dumping cenowy. Polski przewoźnik podkreślił, że jego polityka cenowa jest zgodna z prawem i nie ogranicza konkurencji.
RegioJet zakończy swoją działalność na polskim rynku krajowym. Jesteśmy gotowi powrócić, gdy rynek będzie rzeczywiście otwarty i zapewni uczciwe oraz transparentne warunki dla wszystkich przewoźników
– przekazał czeski przewoźnik w czwartkowym komunikacie prasowym.
Poinformowano, że obsługa krajowych połączeń Kraków – Warszawa – Gdynia oraz Poznań – Warszawa zostanie zakończona z 3 maja br. RegioJet zaznaczył, że pasażerowie zostaną w czwartek (9 kwietnia) poinformowani o odwołaniu połączeń po tej dacie za pomocą SMS lub e-maila. Pełny zwrot kosztów zostanie dokonany najpóźniej do środy 15 kwietnia tą samą metodą płatności, jaką dokonano zakupu biletu. Ponadto pasażerowie będą mogli ubiegać się o rekompensatę w wysokości 100 zł.
W komunikacie zaznaczono, że międzynarodowe połączenia Przemyśl – Kraków – Praga oraz Warszawa – Praga będą nadal obsługiwane.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Pociągiem do Chorwacji z PKP Intercity. Klimczak: przejazd z Warszawy do Rijeki skróci się o godzinę
Wakacyjny pociąg PKP Intercity z Warszawy do Rijeki w tym roku pokona trasę o godzinę szybciej niż przed rokiem - powiedział PAP minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Oznacza to, że...
Czytaj więcejDetailsRegioJet rozpoczął działalność w Polsce w ub. r. – pełne uruchomienie wszystkich planowanych połączeń miało nastąpić w grudniu, ale nie zostało zrealizowane w pełnym zakresie. Regiojet tłumaczy, że wynikało to m.in z niewystarczających zasobów kadrowych „zewnętrznego dostawcy maszynistów”.
RegioJet zarzuciło PKP Intercity, że firma ta za pośrednictwem swojej spółki matki PKP SA, która jest właścicielem budynków dworcowych, „zakończyła kampanię marketingową RegioJet na dworcach oraz nie umożliwiła RegioJet uruchomienia punktów sprzedaży na dworcach”. Jak wskazał czeski przewoźnik, miało też dochodzić do „publicznych ataków ze strony prezesa PKP Intercity wobec kierownictwa PKP PLK, z zarzutami o faworyzowanie RegioJet, mimo że PKP Intercity utrzymało taki sam zakres połączeń jak w poprzednim roku”.
Do powyższych problemów operacyjnych doszedł również nacisk ekonomiczny ze strony PKP Intercity. Przewoźnik obniżył ceny biletów nawet o 70 proc. w stosunku do poziomu sprzed wejścia RegioJet na rynek. Prawo konkurencji uznaje taką politykę cenową za nielegalne działanie drapieżne, mające na celu wyeliminowanie nowego uczestnika rynku. Nowy uczestnik rynku ma prawo tymczasowo oferować ceny poniżej kosztów, aby się wypromować i ugruntować swoją pozycję
– przekazał RegioJet.
PKP Intercity, odnosząc się do zarzutów RegioJet zaznaczyło, że nie podejmowało działań mających na celu ograniczenie konkurencji. „W szczególności Spółka nie posiada kompetencji do kształtowania zasad dostępu do infrastruktury kolejowej ani przydziału tras pociągów – kompetencje te leżą po stronie niezależnego zarządcy infrastruktury oraz regulatora rynku” – przekazał polski przewoźnik kolejowy we „wstępnym stanowisku”, które – jak poinformowano – ma zostać uzupełnione w ciągu najbliższych dni.
Intercity zaznaczyło, że pozostaje otwarte na uczciwą konkurencję oraz dialog z uczestnikami rynku, pod warunkiem prowadzenia go w oparciu o „rzetelne informacje oraz z poszanowaniem faktów”.
Decyzje biznesowe podejmowane przez poszczególnych przewoźników, w tym dotyczące wejścia lub wyjścia z rynku, pozostają ich autonomiczną odpowiedzialnością. Konkurencja jest dla pasażerów i powinna prowadzić do rozwoju oferty oraz wzrostu udziału kolei w rynku przewozów pasażerskich
– podkreślił narodowy przewoźnik.
Intercity odnosząc się do zarzutów dotyczących polityki cenowej wskazało, że stosowane przez spółkę działania mają na celu, jak wskazano w oświadczeniu, „zwiększenie dostępności kolei dla pasażerów oraz optymalizację wykorzystania oferty przewozowej”.
Polityka taryfowa Spółki jest zgodna z obowiązującymi przepisami oraz standardami rynkowymi i nie stanowi praktyki ograniczającej konkurencję. PKP Intercity S.A. nie zmieniło swojej taryfy od 2022 r. i zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami nie planuje obecnie zmian w tym zakresie oraz będzie kontynuować działania promocyjne zwiększające dostępność transportu kolejowego dla pasażerów
– dodał polski przewoźnik.
Czeski przewoźnik zapewnił, że dalej jest gotowy kupować pociągi od polskich producentów. Spółka zamówiła w ostatnim czasie składy od bydgoskiej Pesy.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Prezes PolRegio: marszałkowie województw nie powinni tworzyć własnych przewoźników
Marszałkowie województw nie powinni tworzyć własnych przewoźników kolejowych; w małych województwach taka inicjatywa byłaby „studnią bez dna” - powiedział PAP prezes Polregio Andrzej Pawłowski. Samorządowcy uważają, że regiony same...
Czytaj więcejDetailsRegioJet przekazał też, że w sierpniu ub.r. wygrał na aukcji spółki PKP Cargo zajezdnię na warszawskiej Pradze.
Zakładaliśmy szybkie sfinalizowanie transakcji, ponieważ PKP Cargo zmaga się z poważnymi problemami ekonomicznymi z powodu spadku popytu. Zajezdnia ta miała stanowić nasze zaplecze techniczne od grudnia 2025 roku. Do dziś jednak nie została nam przekazana, a nawet zabroniono nam wynajęcia torów w hali. PKP SA, posiadająca około 30 proc. udziałów w PKP Cargo oraz prawo weta, aktywnie blokuje sprzedaż, przesuwając jej finalizację co dwa miesiące
– przekazał przewoźnik.
Cytowany w komunikacie Radim Jančura, właściciel RegioJet podkreślił, że liczy na to, iż w „bardziej sprzyjających warunkach będziemy mogli ponownie świadczyć nasze usługi w Polsce”.
We wtorek Urząd Transportu Kolejowego przekazał, że RegioJet nie uruchomiając w 2025 r. planowanych pociągów naruszył zbiorowe interesy pasażerów. Prezes UTK może nałożyć na przewoźnika karę w wysokości do 2 proc. rocznego przychodu.



















