32. dzień operacji przeciwko Iranowi. Trump może wezwać kraje arabskie, by pomogły finansować wojnę. „To jest pomysł, który ma” [RELACJA]

Mieszkanie, w które uderzył irański pocisk rakietowy w Bene Berak w Izraelu. Fot. PAP/EPA/ABIR SULTAN

Mieszkanie, w które uderzył irański pocisk rakietowy w Bene Berak w Izraelu. Fot. PAP/EPA/ABIR SULTAN

 

Rubio: prowadzimy pośrednie rozmowy z Iranem; osiągniemy cele w ciągu tygodni, nie miesięcy

Sekretarz stanu USA Marco Rubio potwierdził katarskiej stacji Al-Dżazira, że rozmowy z Iranem są prowadzone poprzez pośredników. Zapewnił, że cieśnina Ormuz zostanie w jakiś sposób otwarta, a USA osiągną cele w wojnie ciągu tygodni, a nie miesięcy. Ponownie skrytykował kraje NATO za brak wsparcia.

Rubio potwierdził w udzielonym w poniedziałek (30 marca) wywiadzie, że „dochodzi do wymiany wiadomości i bezpośrednich rozmów między niektórymi osobami w Iranie a Stanami Zjednoczonymi, głównie (dzięki wsparciu) pośredników”. Dodał, że prezydent Donald Trump „zawsze przedkłada dyplomację nad inne rozwiązania i zawsze dąży do osiągnięcia porozumienia”. 

Sekretarz stanu wyjaśnił, że zmiana reżimu w Iranie pozostaje preferowanym rozwiązaniem dla Stanów Zjednoczonych, ale nie jest to celem operacji wojskowej.

Zawsze z zadowoleniem przyjęlibyśmy sytuację, w której Iranem rządziliby ludzie mający inne wyobrażenie o przyszłości. Jeśli nadarzy się taka okazja, zamierzamy z niej skorzystać

– mówił. 

Podkreślił jednak, że celem operacji zbrojnej jest zapewnienie, by Iran nie mógł wejść w posiadanie broni jądrowej, dokonywać ataków przy użyciu pocisków i dronów wymierzonych w sąsiadów oraz by zaprzestał sponsorowania terroryzmu. 

Przekonywał, że USA są bliskie osiągnięcia tych celów.

Mamy bardzo jasno określone cele, do których dążymy. Obejmują one zniszczenie ich sił powietrznych, co już udało się osiągnąć; zniszczenie ich marynarki wojennej, co w dużej mierze udało się osiągnąć; znaczne zmniejszenie liczby posiadanych przez nich wyrzutni rakietowych, co jest już na dobrej drodze do realizacji. Zamierzamy zniszczyć fabryki produkujące te pociski i drony, których używają do atakowania sąsiadów, Stanów Zjednoczonych oraz naszych sił w regionie. Nie zajmie to miesięcy. Nie powiem wam dokładnie, ile to będzie tygodni, ale to kwestia tygodni, a nie miesięcy

– zapewniał Rubio. 

Amerykański sekretarz stanu podkreślił, że cieśnina Ormuz, którą Iran w dużej mierze zamknął w reakcji na atak, zostanie otwarta.

Cieśnina Ormuz będzie otwarta, gdy ta operacja dobiegnie końca… w ten czy inny sposób. Będzie otwarta, ponieważ Iran zgodzi się przestrzegać prawa międzynarodowego i nie blokować tej handlowej drogi wodnej, albo też koalicja państw z całego świata i regionu, z udziałem Stanów Zjednoczonych, dopilnuje, by była otwarta

– wyjaśnił. 

Rubio ponownie skrytykował europejskich członków NATO za brak wsparcia dla operacji przeciw Iranowi – w tym szczególnie Hiszpanię, która zakazała amerykańskim samolotom, uczestniczącym w operacji, korzystania ze swojej przestrzeni powietrznej. 

Mamy takie kraje jak Hiszpania – członek NATO, którego zobowiązaliśmy się bronić – i które odmawiają nam prawa do korzystania ze swojej przestrzeni powietrznej i jeszcze się tym chwalą, a także odmawiają nam dostępu do swoich baz. Więc zadajesz sobie pytanie: co z tego mają Stany Zjednoczone? Jeśli NATO polega wyłącznie na tym, że my bronimy Europy przed atakiem, a oni odmawiają nam prawa do korzystania z baz, gdy ich potrzebujemy, to nie jest to zbyt korzystne porozumienie. Wszystko to będzie musiało zostać ponownie przeanalizowane

– zaznaczył Rubio. 

Armie Izraela i USA zaczęły 28 lutego bombardowania Iranu; w odwecie irańskie wojsko prowadzi ostrzał zarówno Izraela, jak też celów związanych z USA w państwach regionu Zatoki Perskiej. Teheran zablokował również cieśninę Ormuz, przez którą przed rozpoczęciem wojny transportowano około 20 proc. światowych dostaw ropy naftowej.

NBC: Iran mógł przed ubiegłoroczną wojną ukryć wzbogacony uran w Isfahanie

Iran mógł przenieść cały swój wzbogacony uran do Isfahanu jeszcze przed ubiegłoroczną 12-dniową wojną z Izraelem i USA – przekazała we wtorek amerykańska stacja NBC, powołując się na ekspertów analizujących zdjęcia satelitarne.

Fotografie wykonane tuż przed 12-dniową wojną, do której doszło w czerwcu 2025 r., świadczą o tym, że władze w Teheranie przetransportowały do Isfahanu ciężarówkę z wysoko wzbogaconym uranem. Na zdjęciu z 9 czerwca, wykonanym cztery dni przed wojną, widać samochód załadowany 18 niebieskimi kontenerami, wjeżdżający do tunelu w Centrum Technologii Jądrowych w Isfahanie. 

Francois Diaz-Maurin, analityk magazynu „Bulletin of Atomic Scientists”, napisał, że w przewożonych przez ciężarówkę kontenerach prawdopodobnie znajdowało się ponad 530 kg uranu, wzbogaconego do 60 proc. czystości. 

Iran mógł przetransportować do Isfahanu cały swój zapas wysoko wzbogaconego uranu. (Materiał ten przewieziono) ciężarówką widoczną na zdjęciu satelitarnym

– napisał Diaz-Maurin. 

22 czerwca Stany Zjednoczone rozpoczęły falę nalotów na kilka irańskich zakładów wzbogacania uranu, w tym w Fordo, Natanz i Isfahanie. Wiele budynków naziemnych uległo poważnym uszkodzeniom, ale na terenie kompleksu tuneli nie zaobserwowano żadnych zniszczeń. Od nalotów w czerwcu 2025 r. Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) informowała, że nie zaobserwowała „żadnego ruchu wskazującego na możliwość transferu uranu” – zauważył francuski dziennik „Le Monde”. 

W drugim tygodniu nowej wojny USA i Izraela z Iranem, rozpoczętej 28 lutego, szef MAEA Rafael Grossi ocenił, że w isfahańskim magazynie, który prawdopodobnie nie został naruszony przez amerykańsko-izraelskie bombardowania, znajduje się nieco ponad 200 kg uranu wzbogaconego do 60 proc. To niewiele poniżej poziomu wymaganego do produkcji broni jądrowej. 

Najczęściej wymienianym celem ataku na Iran jest uniemożliwienie temu państwu stworzenia broni nuklearnej. Choć Teheran od lat zapewniał, że nie ma takich planów, to jednocześnie utrudniał specjalistom MAEA kontrolę swoich poczynań i wzbogacał uran do poziomów kilkukrotnie przekraczających wszelkie cywilne zastosowania.

Rzecznik wymiaru sprawiedliwości ostrzegł przed karą śmierci za „pomaganie wrogom”

Rzecznik irańskiego wymiaru sprawiedliwości ostrzegł, że osobom oskarżonym o szpiegostwo i „pomaganie wrogom” grozi kara śmierci – przekazała we wtorek (31 marca) agencja Reutera. Skazańcom może również zostać skonfiskowany cały majątek.

Nawet udostępnianie zdjęć lub filmów, które mogłyby ułatwić wrogowi namierzanie celów, może być potraktowane jako współpraca wywiadowcza – dodał rzecznik. Irańskie media poinformowały, że od wybuchu wojny ponad tysiąc osób zostało aresztowanych pod zarzutem filmowania wrażliwych miejsc, udostępniania w internecie treści antyrządowych lub „współpracy z wrogiem

– podkreślił Reuters. 

Rzecznik wymiaru sprawiedliwości powiedział, że obowiązujące obecnie, a uchwalone w ubiegłym roku przepisy mają zastosowanie do działań operacyjnych, wywiadowczych i niektórych działań medialnych, uznawanych za wspierające wrogie rządy, zwłaszcza Stanów Zjednoczonych i Izraela. 

Ostrzegł, że osoby wywołujące „niepokój” poprzez dezinformację mogą zostać ukarane karą więzienia, przy czym kary te są zaostrzane w czasie wojny. Nie będzie pobłażliwości w egzekwowaniu prawa – przekazał Reuters, cytując władze w Teheranie. 

Armie Izraela i USA zaczęły 28 lutego bombardowania Iranu; w odwecie irańskie wojsko prowadzi ostrzał zarówno Izraela, jak też celów związanych z USA w państwach regionu Zatoki Perskiej. Teheran zablokował również cieśninę Ormuz, przez którą przed rozpoczęciem wojny transportowano około 20 proc. światowych dostaw ropy naftowej.

„FT”: przed wojną z Iranem broker szefa Pentagonu zlecił duże zakupy akcji firm zbrojeniowych

W tygodniach poprzedzających ataki USA i Izraela na Iran broker szefa Pentagonu Pete’a Hegsetha zlecił zakup dużej liczby akcji firm zbrojeniowych – poinformował we wtorek (31 marca) dziennik „Financial Times”, powołując się na trzy bliskie sprawie źródła.

W lutym broker Hegsetha zlecił firmie BlackRock, zarządzającej funduszami giełdowymi, dokonanie wielomilionowej inwestycji w fundusz zbrojeniowy ETF Defense Industrials Active. Fundusz inwestuje w przedsiębiorstwa takie jak RTX, Lockheed Martin i Northrop Grumman. 

Zlecenie w imieniu znanego polityka zostało zgłoszone wewnętrznie w BlackRock – podały osoby zaznajomione ze sprawą, na które powołuje się „FT”. 

Do transakcji ostatecznie nie doszło, bo BlackRock nie miał wówczas żądanego funduszu w ofercie. Kontrowersje wywołuje jednak sam fakt, że broker Hegsetha szykował się do tej inwestycji, podczas gdy minister szykował kampanię militarną – podkreślił „Financial Times”. 

Blackrock informuje w prospekcie, że fundusz Defense Industrial Active inwestuje w przedsiębiorstwa mogące skorzystać na „zwiększonych wydatkach rządowych na obronność i bezpieczeństwo w obliczu rozdrobnienia geopolitycznego i konkurencji gospodarczej”. 

Rzecznik Pentagonu oświadczył na X, że informacje o inwestycjach szefa resortu obrony „są sfabrykowane”.

Ani minister, ani jego przedstawiciele nie zwrócili się do firmy BlackRock ze zleceniem

– zapewnił. 

Hegseth uważany jest za głównego architekta wojny z Iranem – przypomniał brytyjski dziennik. 

Ataki sił USA i Izraela na Iran zaczęły się 28 lutego. Teheran odpowiada nalotami odwetowymi na Izrael i kilka państw Zatoki Perskiej, uderzając w położone tam amerykańskie bazy oraz obiekty cywilne, szczególnie lotniska i infrastrukturę energetyczną. Iran zablokował też cieśninę Ormuz, którą przed wojną transportowano około jednej piątek światowych dostaw ropy naftowej.

Bloomberg: kraje Zatoki Perskiej są bliskie wyczerpania zapasów rakiet do systemów Patriot

Po ponad miesiącu wojny z Iranem państwa położone w regionie Zatoki Perskiej niemal wyczerpały swoje zapasy pocisków przechwytujących do systemów Patriot – poinformował portal agencji Bloomberga.

Od 28 lutego, gdy rozpoczęły się ataki Izraela i USA na Iran, a Teheran zaczął odpowiadać uderzeniami z użyciem pocisków balistycznych i dronów, kraje regionu Zatoki Perskiej wystrzeliły co najmniej około 2400 pocisków przechwytujących. Według informacji Bloomberga, opublikowanych w poniedziałek, ta liczba jest bliska przedwojennym zapasom pocisków do zestawów Patriot, jakie posiadały te kraje – około 2800 sztuk. Jak zaznaczono, szacunki te opierają się na publicznie dostępnych danych i opiniach ekspertów. 

Bez wsparcia ze strony USA większość krajów pozostałaby bez możliwości obrony przed irańskimi rakietami

– powiedziała w komentarzu dla Bloomberga ekspertka ośrodka analitycznego Stimson Center, Kelly Grieco. 

Iran użył dotychczas do ataków na Izrael oraz instalacje wojskowe i państwa regionu około 1200 pocisków balistycznych i ponad 4 tys. dronów typu Shahed lub podobnych. Do zestrzeliwania pocisków balistycznych stosowane są głównie pociski systemów THAAD i Patriot. Ich zapasy pozostają ograniczone wobec stosunkowo niewielkiej produkcji: według danych firmy Lockheed Martin, w skali roku wynosi ona 96 pocisków do systemów THAAD i 650 pocisków PAC-3 dla zestawów Patriot. Podpisana w styczniu umowa zakłada zwiększenie produkcji pocisków typu PAC-3 do około 2 tys. sztuk rocznie do 2030 r. 

Ograniczone zasoby pocisków, pozwalających na przechwytywanie rakiet balistycznych, to problem także dla innych sojuszników USA – w tym Ukrainy, dla której rosyjskie ataki rakietowe pozostają poważnym zagrożeniem.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Media: USA przeprowadziły atak na skład amunicji w irańskim Isfahanie; niespokojnie w całej Zatoce

Armia USA przeprowadziła w nocy z poniedziałku na wtorek (30/31 marca) atak z użyciem bomb przeciwbunkrowych na skład amunicji w irańskim Isfahanie – podał dziennik „Wall Street Journal”. Jednocześnie Arabia Saudyjska i ZEA przechwyciły irańskie rakiety, a władze w Teheranie stanowczo zaprzeczyły doniesieniom o negocjacjach z USA.

Według dziennika, który powołuje się na anonimowego amerykańskiego urzędnika, wojsko wykorzystało w nocy „dużą liczbę” ważących po ok. 900 kg bomb przeciwbunkrowych do zniszczenia arsenału. Prezydent USA Donald Trump zamieścił na platformie Truth Social trzydziestojednosekundowe nagranie, na którym widać potężne eksplozje. 

Osobno telewizja CNN potwierdziła wybuchy w pobliżu meczetu Mosalla. Ich długość i intensywność (tzw. wtórne eksplozje) sugerują, że uderzenie skutecznie zdetonowało składowaną tam amunicję. 

Irańskie media doniosły także o wybuchach w wielu częściach Teheranu i przerwach w dostawach prądu. Niedługo wcześniej izraelska armia wezwała mieszkańców dzielnicy mieszkalnej w stolicy Iranu do pozostania w schronach w oczekiwaniu na atak wymierzony w „infrastrukturę wojskową”. 

Rzecznik irańskiego MSZ Esmail Bagei stanowczo odrzucił twierdzenia o prowadzonych rozmowach dyplomatycznych.

Nie prowadziliśmy żadnych negocjacji z Ameryką w ciągu tych trzydziestu jeden dni

– przekazał w oświadczeniu, dodając, że amerykańskie propozycje dotarły do kraju jedynie przez wyznaczonych pośredników. 

W odpowiedzi na trwające od ponad miesiąc uderzenia Izraela i USA władze w Teheranie zatwierdziły plan wprowadzenia opłat za przepływ przez cieśninę Ormuz oraz zakazu wstępu dla statków z państw nakładających sankcje. Od początku konfliktu ruch na tym szlaku, przez który w normalnych warunkach przepływa ok. 20 proc. światowego wolumenu ropy, spadł o 95 proc. 

Izraelska armia zidentyfikowała pociski wystrzelone z Iranu w kierunku terytorium Izraela. Systemy obronne są w akcji, aby przechwycić to zagrożenie

– informowała armia na Telegramie, a kilka minut później odwołała alarm.

Według AFP nad Jerozolimą w ciągu nocy słychać było ok. 10 eksplozji. Izraelskie wojsko przekazało, że podczas walki w południowym Libanie zginęło czterech żołnierzy, a dwóch zostało rannych. 

Niespokojnie było również w innych państwach regionu. W Zjednoczonych Emiratach Arabskich odłamki przechwyconych pocisków raniły cztery osoby w Dubaju. Lokalne służby poinformowały o ugaszeniu pożaru kuwejckiego tankowca Al Salmi trafionego irańskim dronem. Arabia Saudyjska zneutralizowała osiem rakiet balistycznych. Równocześnie lotnictwo USA uderzyło w bazy w Iraku. 

Wojna wciąż uderza w azjatyckie rynki. Giełdowe indeksy w Korei Płd. i Japonii odnotowały spadki na otwarcie odpowiednio o 3,82 proc. i 2,24 proc. Za baryłkę Brent płacono we wtorek 109,78 dolara, z kolei WTI przebiła barierę 100 dolarów.

Trump jest gotowy zakończyć wojnę z Iranem. Co dalej z cieśniną Ormuz?

Prezydent USA Donald Trump powiedział doradcom, że jest gotowy zakończyć wojnę z Iranem, nawet jeśli cieśnina Ormuz pozostanie w dużej mierze zamknięta – napisał „Wall Street Journal”, powołując się na przedstawicieli administracji.

Prawdopodobnie przedłuży to ścisłą kontrolę Teheranu nad tym szlakiem wodnym i odłoży na później skomplikowaną operację jego ponownego otwarcia

– zaznaczył dziennik.

Dalsza część tekstu pod grafiką

W ostatnich dniach Trump i jego doradcy ocenili, że misja mająca na celu otwarcie cieśniny Ormuz wydłużyłaby konflikt poza zakładany harmonogram, obejmujący od czterech do sześciu tygodni.

Prezydent zdecydował, że USA powinny osiągnąć swoje podstawowe cele dotyczące zniszczenia irańskiej floty i zasobów pocisków oraz powinny skończyć obecne działania zbrojne i naciskać na Teheran w sposób dyplomatyczny, by wznowił swobodny przepływ handlu.

Jeśli to się nie uda, Waszyngton ma naciskać na sojuszników w Europie i Zatoce Perskiej, by przejęły kontrolę nad odblokowaniem cieśniny.

Źródła przekazały, że istnieją też opcje militarne, po które może sięgnąć prezydent, lecz one nie są priorytetem.

W poniedziałek w serwisie Truth Social Trump zagroził Iranowi zniszczeniem wszystkich elektrowni, jeżeli porozumienie z Teheranem nie zostanie szybko osiągnięte, a cieśnina Ormuz – natychmiast otwarta dla żeglugi. Ormuz to szlak wodny, którym zazwyczaj przepływa jedna piąta światowej ropy naftowej.

Irański szef MSZ wezwał Arabię Saudyjską do wyrzucenia z kraju wojsk USA

Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi wezwał na platformie X władze Arabii Saudyjskiej do wyrzucenia z kraju sił USA. „Iran szanuje Królestwo Arabii Saudyjskiej i uważa je za bratni naród” – zaznaczył szef irańskiej dyplomacji.

Nasze operacje są wymierzone we wrogich agresorów, którzy nie szanują Arabów ani Irańczyków i nie są w stanie zapewnić im bezpieczeństwa. Wystarczy spojrzeć, co zrobiliśmy z ich dowództwem powietrznym. Najwyższy czas wyrzucić z kraju siły USA

– napisał Aragczi. 

W atakach Iranu na bazę lotniczą Prince Sultan w Arabii Saudyjskiej w ubiegłym tygodniu rannych zostało ponad 20 amerykańskich żołnierzy – podała w sobotę agencja Associated Press. 

W ostatni czwartek Aragczi oskarżył armię USA o wykorzystywanie ludności krajów regionu jako „żywych tarcz”.

Od samego początku tej wojny amerykańscy żołnierze uciekali z baz wojskowych w krajach należących do Rady Współpracy Zatoki Perskiej, by ukrywać się w hotelach i biurach

– napisał Aragczi na X, wzywając władze tych obiektów do odmawiania rezerwacji Amerykanom. 

Izrael i USA rozpoczęły naloty na Iran 28 lutego. Teheran odpowiedział atakami odwetowymi na Izrael i kilka państw Zatoki Perskiej, uderzając w położone tam amerykańskie bazy, oraz obiekty cywilne, szczególnie lotniska i infrastrukturę energetyczną.

Zełenski dla Axiosa: długotrwała wojna z Iranem dobra dla Rosji, zła dla Ukrainy

Długotrwała wojna z Iranem byłaby bardzo dobra dla Rosji i bardzo zła dla Ukrainy – powiedział w poniedziałek (30 marca) portalowi Axios prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Według Ukraińców nie ma żadnych postępów w procesie pokojowym dotyczącym zakończenia wojny w ich kraju.

Ukraiński przywódca podkreślił, że w związku z rosnącymi cenami ropy i poluzowaniem amerykańskich sankcji rosyjska gospodarka otrzymuje duże wsparcie, a wojna może doprowadzić do braków pocisków przechwytujących i innego rodzaju uzbrojenia, którego potrzebują Ukraińcy. 

Dodał, że jego kraj podzielił się danymi wywiadowczymi z liderami krajów bliskowschodnich dotyczących rosyjskiego wsparcia dla Iranu. Ukraina udostępniła im dowody mające świadczyć o tym, że Rosjanie przekazali Iranowi zdjęcia satelitarne amerykańskich i europejskich baz wojskowych w regionie i innej infrastruktury krytycznej w Arabii Saudyjskiej, Katarze, Jordanii i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. 

Jestem pewien, że Rosja chce długiej wojny. Mają korzyści: USA koncentrują się na Bliskim Wschodzie i mogą zmniejszyć pomoc wojskową dla Ukrainy. Sankcje są częściowo zniesione. Widzę jedynie korzyści dla Rosji z przedłużającej się wojny z Iranem

– powiedział Zełenski. 

Prezydent Ukrainy rozmawiał z Axiosem po powrocie z Bliskiego Wschodu. Zełenski podkreśla, że Ukraina ma doświadczenie w zwalczaniu dronów, którego nie posiadają kraje Bliskiego Wschodu, a które wynika z działań wojennych prowadzonych w wojnie z Rosją. 

Podczas wizyty ukraińskiego prezydenta na Bliskim Wschodzie podpisane zostały umowy o współpracy Ukrainy w zakresie zwalczania dronów z Arabią Saudyjska i Katarem; kolejna, ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, jest na etapie negocjacji. Porozumienia mają obejmować zarówno dostawy systemów defensywnych, jak i uderzeniowych, w tym morskich dronów typu Magura, używanych dotąd przez Ukrainę na Morzu Czarnym przeciwko rosyjskiej Flocie Czarnomorskiej. 

Ukraiński przywódca nie odwiedził jednak Izraela, gdyż – jak przekazał – ten kraj nie poprosił go o pomoc. Dodał, że nie rozmawiał z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu od dwóch lat. Podkreślił, że to zależy od Izraela, czy chce współpracować z Ukrainą. 

Przedstawiciele władz ukraińskich utrzymują, że w związku z całkowitą koncentracją USA na wojnie z Iranem nie ma żadnych postępów w procesie pokojowym dotyczącym zakończenia wojny w ich kraju. 

Zełenski obawia się, że po zakończeniu wojny z Iranem administracja Donalda Trumpa powróci do swoich nacisków na Kijów, by ten zgodził się na ustępstwa terytorialne, mające doprowadzić do zakończenia konfliktu. 

Jestem pewien, że prezydent Trump i jego zespół chcą zakończyć wojnę. Ale dlaczego my mamy za to płacić? Nie my jesteśmy agresorami. Nie widzą innego wyjścia, by zatrzymać Putina poza tym, by wycofać ukraińskich żołnierzy z naszego terytorium. Obawiam się, że nikt tak naprawdę nie szacuje ryzyka takiej decyzji dla naszego bezpieczeństwa

– dodał.

Niezidentyfikowany pocisk uderzył w tankowiec w pobliżu Dubaju

Niezidentyfikowany pocisk uderzył w tankowiec 31 mil morskich na północny zachód od Dubaju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich – poinformowała w poniedziałek wieczorem (30 marca) brytyjska organizacja monitorująca handel morski (UKMTO), cytowana przez agencję Reutera.

Oficer ochrony tankowca poinformował, że pocisk uderzył w prawą burtę, wywołując pożar. Cała załoga jest bezpieczna – zaznaczyła UKMTO. 

Wcześniej w poniedziałek organizacja poinformowała o otrzymaniu zgłoszenia o incydencie, do którego doszło 22 mile morskie na północny wschód od Ras Tanura w Arabii Saudyjskiej. Załoga znajdującego się tam kontenerowca zgłosiła, że w jego pobliżu rozbiły się dwa nieznane pociski, w odstępie godziny. 

Po tym, jak 28 lutego Izrael i USA rozpoczęły bombardowania Iranu, żegluga w cieśninie Ormuz została poważnie zakłócona przez irańską blokadę szlaku. Znaczące ograniczenie transportu ropy naftowej przez cieśninę Ormuz, przez którą w normalnych warunkach przechodzi ok. 20 proc. światowego wolumenu tego surowca, spowodowało gwałtowny wzrost cen ropy na całym świecie. 

Według ostatnich danych UKMTO od początku marca w regionie Zatoki Perskiej zaatakowane zostały 24 statki handlowe.

Netanjahu odmówił określenia harmonogramu zakończenia wojny z Iranem

Premier Izraela Benjamin Netanjahu oświadczył w poniedziałek (30 marca), że jego kraj osiągnął już ponad połowę celów w wojnie przeciwko Iranowi. W wywiadzie dla amerykańskiej stacji Newsmax odmówił jednak określenia harmonogramu zakończenia konfliktu.

Wykonaliśmy już ponad połowę, jeśli chodzi o sukces misji (…), ale nie chcę określać harmonogramu

– powiedział Netanjahu. 

Premier podkreślił, że siły izraelskie uderzyły już w kluczowe elementy zdolności wojskowych Iranu, w tym w systemy rakietowe, fabryki broni oraz w naukowców związanych z programem nuklearnym Teheranu. 

Iran jest słabszy, my jesteśmy silniejsi

– zaznaczył izraelski przywódca. 

Netanjahu przekonywał również, że celem reżimu irańskiego jest opracowanie broni jądrowej oraz środków pozwalających na zaatakowanie nią USA.

W tej wojnie chodzi o uniemożliwienie takiego wyniku

– powiedział. 

Wojna zaczęła się 28 lutego od amerykańsko-izraelskich bombardowań Iranu, w których zginął m.in. najwyższy przywódca tego kraju, ajatollah Ali Chamenei. Teheran odpowiedział uderzeniami na bazy USA na Bliskim Wschodzie oraz na cele w Izraelu oraz na wojskową i cywilną infrastrukturę w krajach Zatoki Perskiej.

Biały Dom: Trump może wezwać kraje arabskie, by pomogły finansować wojnę z Iranem

Prezydent USA Donald Trump może wezwać kraje arabskie na Bliskim Wschodzie, by pomogły sfinansować wojnę z Iranem – powiedziała w poniedziałek rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt.

Rzeczniczka oceniła, że prezydent „byłby dosyć zainteresowany, by wezwać” kraje regionu do pomocy w sfinansowaniu wojny.

Nie będę go wyprzedzać, ale wiem, że z pewnością to jest pomysł, który ma. Myślę, że usłyszycie więcej na ten temat od niego

– dodała. 

Zapewniła też, że rozmowy USA z Iranem przebiegają „dobrze”, mimo tego, co słychać po stronie Irańczyków w przestrzeni publicznej. 

Pozostałe części reżimu są coraz bardziej chętne do zakończenia destrukcji i przyjścia do stołu negocjacyjnego, póki jeszcze mogą

– powiedziała Leavitt. 

Mimo całego publicznego pozowania ze strony reżimu i fałszywych doniesień rozmowy trwają i przebiegają dobrze. To, co jest mówione publicznie, oczywiście znacząco różni się od tego, co jest nam komunikowane prywatnie

– zaznaczyła. 

Trump powiedział w poniedziałek gazecie „New York Post”, że Amerykanie rozmawiają z przewodniczącym irańskiego parlamentu Mohammadem Bagherem Ghalibafem i w ciągu tygodnia ma się okazać, czy chce on współpracować ze Stanami Zjednoczonymi. 

Jak podała w niedzielę irańska agencja IRNA, Ghalibaf oświadczył, że irańskie siły czekają na przybycie amerykańskich żołnierzy na ląd, aby ich „podpalić”. Jego zdaniem Stany Zjednoczone planują atak lądowy, pomimo publicznego angażowania się w działania dyplomatyczne, mające na celu zakończenie wojny.

Czytaj także:

25. dzień operacji przeciwko Iranowi. Iran zgodził się, że nigdy nie pozyska broni jądrowej? Tak uważa Trump [RELACJA]

Prezydent Macron wezwał przywódcę Iranu do przerwania ataków i podjęcia negocjacji Prezydent Francji Emmanuel Macron poinformował we wtorek wieczorem (24 marca), że rozmawiał z prezydentem Iranu Masudem Pezeszkianem i wezwał go do zaprzestania ataków na kraje regionu. Macron zaapelował też, by Iran przywrócił swobodę żeglugi w cieśninie Ormuz i zaangażował się...

Czytaj więcejDetails
Exit mobile version