Prezydent Karol Nawrocki rozpoczął wizytę w Budapeszcie. Od momentu, kiedy pojawiła się informacja o spotkaniu z Viktorem Orbanem, budzi ona wiele kontrowersji.
Oficjalnie wizyta w Budapeszcie to kontynuacja spotkania głów państw w ramach obchodzonego dzisiaj Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej. Najpierw prezydenci Polski i Węgier spotkali się w Przemyślu, by późnym popołudniem przenieść rozmowy do Budapesztu.
Drugim rozmówcą Karola Nawrockiego ma być węgierski premier. Viktor Orban jest w szczycie kampanii wyborczej, w sondażach traci sporo do opozycji i według mediów dzisiejsza wizyta ma być próbą wsparcia węgierskiego premiera i jego partii. Od dwóch dni na Węgrzech i w całej Europie szeroko komentowana jest też sprawa artykułu z Washington Post, w którym oskarża się ministra spraw zagranicznych Węgier o przekazywanie informacji z unijnych narad i szczytów Rosji.
Spotkanie prezydenta Polski z premierem Węgier nie będzie długie, bo szef rządu w Budapeszcie o dziewiętnastej ma zaplanowane spotkanie wyborcze w oddalonym o 100 km od stolicy Kecskemet. Ani kancelaria polskiego i węgierskiego prezydenta, ani urzędnicy premiera nie podali prasie szczegółów wizyty Karola Nawrockiego na Węgrzech. Nie wpuszczono na nie prasy, nie przewidziano oświadczeń czy konferencji prasowej.
Wizytę prezydenta na Węgrzech krytycznie ocenia koalicja rządząca. Ministrowie rządu Donalda Tuska zwracają uwagę, że wizyta wpisuje się w kampanię Orbana przed zaplanowanymi na 12 kwietnia wyborami.
