Potężne eksplozje w Dausze i Dubaju

Ogień w Dubaju (zdjęcie ilustracyjne). Fot. EPA/STRINGER

Ogień w Dubaju (zdjęcie ilustracyjne). Fot. EPA/STRINGER

We wtorek rano (17 marca) w Dausze, stolicy Kataru, oraz w Dubaju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich rozległy się potężne eksplozje po atakach ze stronu Iranu – podała agencja AFP. Również resorty obrony Kuwejtu i Arabii Saudyjskiej potwierdziły przechwycenie rakiet i dronów. Władze wezwały mieszkańców do ukrycia się.

Ministerstwo obrony w Dausze oficjalnie potwierdziło, że katarskie siły zbrojne „przechwyciły atak rakietowy wycelowany w państwo”.

Podobne działania podjęły Emiraty. „Słyszane głośne dźwięki to efekt działania systemów obrony powietrznej, które przechwytują nadlatujące pociski i drony” – poinformował resort obrony ZEA, wskazując na agresję ze strony Iranu.

Wybuchy nastąpiły krótko po tym, jak na telefony mieszkańców obu miast dotarły alerty nakazujące „natychmiastowe udanie się do bezpiecznych miejsc” oraz trzymanie się z dala od okien i szklanych fasad.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Równolegle ministerstwo obrony Arabii Saudyjskiej poinformowało o zestrzeleniu nad wschodnią częścią królestwa łącznie ośmiu wrogich bezzałogowców. Z kolei rzecznik Gwardii Narodowej Kuwejtu potwierdził unieszkodliwienie drona w ramach „bieżących działań mających na celu wzmocnienie bezpieczeństwa i ochronę kluczowych obiektów”.

USA i Izrael od 28 lutego bombardują Iran, który w odpowiedzi atakuje Izrael i państwa Zatoki Perskiej, uderzając zarówno w położone tam amerykańskie bazy, jak i w cele cywilne. W niedzielę szef MSZ Iranu Abbas Aragczi przekonywał jednak, że celem działań odwetowych irańskiej armii nie są ani obiekty cywilne, ani osiedla mieszkaniowe, i zapewnił, że władze w Teheranie pozostają w kontakcie z różnymi krajami Zatoki Perskiej i z zadowoleniem przyjmą każdą inicjatywę, która mogłaby doprowadzić do zakończenia wojny.

Exit mobile version