Szef Międzynarodowej Agencji Energetycznej Fatih Birol poinformował w środę (11 marca), że kraje MAE jednogłośnie uzgodniły skierowanie na rynek 400 mln baryłek ropy naftowej. Celem tych działań jest obniżenie cen surowca, które gwałtownie wzrosły w wyniku wojny USA i Izraela z Iranem.
To największe dotąd takie uruchomienie rezerw. Dla porównania, w 2022 r., tuż po rozpoczęciu inwazji Rosji na Ukrainę na pełną skalę, kraje członkowskie MAE skierowały na rynek 182 mln baryłek ropy – a więc dwukrotnie mniej – w ramach dwóch transz.
400 mln baryłek to około jednej trzeciej rezerw rządowych posiadanych przez 32 kraje członkowskie MAE. Państwa MAE zobowiązane są do przechowywania zapasów ropy i produktów naftowych równych wielkości importu netto przez 90 dni – tak, aby rezerwa mogła być skierowana na rynek w przypadku nagłego załamania dostaw.
Jeszcze przed wystąpieniem szefa MAE agencja Reutera podała, powołując się na źródła, że uruchomienie rezerw nastąpi w ciągu co najmniej dwóch miesięcy. Władze Hiszpanii sygnalizowały ze swej strony, że kraje będą miały na to 90 dni. Szef MAE nie podał jednak żadnych konkretnych terminów. Zapowiedział, że zapasy zostaną udostępnione „w terminach odpowiednich do krajowych warunków każdego państwa członkowskiego”.
Birol przypomniał, że w przeszłości zapasy ropy zostały uruchomione pięć razy: w 1991, 2005, 2011 r. i dwukrotnie w roku 2022.
MAE, która ma siedzibę w Paryżu, powstała w 1974 r., po kryzysie naftowym. Zadaniem tej organizacji jest zapobieganie przerwom w dostawach ropy naftowej. Polska jest członkiem MAE od 2008 r.
Największe w historii uwolnienie rezerw ropy? MAE proponuje rozwiązanie
Międzynarodowa Agencja Energetyczna (MAE) zaproponowała największe w historii uwolnienie rezerw ropy naftowej, by obniżyć ceny surowca, które gwałtownie wzrosły w wyniku wojny USA i Izraela z Iranem – poinformował we wtorek (10 marca) „Wall Street Journal”, powołując się na urzędników zaznajomionych ze sprawą.
Według amerykańskiego dziennika planowany wolumen miałby przekroczyć 182 miliony baryłek. Tyle właśnie kraje członkowskie MAE skierowały na rynek w ramach dwóch transz w 2022 roku, tuż po rozpoczęciu inwazji Rosji na Ukrainę na pełną skalę.
Agencja zwołała w tej sprawie nadzwyczajne spotkanie, a ostateczna decyzja spodziewana jest w środę – ujawnia „WSJ”. Plan zostanie przyjęty, o ile żaden z krajów członkowskich nie zgłosi formalnego sprzeciwu.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Ekspert o blokadzie Cieśniny Ormuz: świat wytrzyma, ale zapłaci wyższą cenę
Konflikt na Bliskim Wschodzie kieruje uwagę świata na Cieśninę Ormuz. To wąski szlak morski między Iranem a Omanem, którym ropa z krajów Zatoki Perskiej trafia na światowe rynki. W...
Czytaj więcejDetailsCeny ropy naftowej mocno zniżkowały we wtorek (10 marca) po tym, gdy prezydent USA Donald Trump ocenił, że konflikt na Bliskim Wschodzie może wkrótce się zakończyć. Dzień wcześniej ceny tego surowca osiągnęły poziomy nienotowane od czerwca 2022 r.
Jak zwraca uwagę agencja Reutera, rynki zareagowały natychmiast na doniesienia „WSJ”, notując spadki cen.
Nadal spodziewamy się, że cena ropy naftowej pozostanie bardzo zmienna, napędzana nagłówkami prasowymi, utrzymując się w szerokim przedziale między 75 a 105 USD w nadchodzących sesjach
– ocenił cytowany przez agencję Tony Sycamore, analityk rynku z IG w Sydney.
Czytaj także:
UOKiK: nie ma podstaw do interwencji w związku ze wzrostami cen paliw
Nie ma obecnie podstaw do interwencji w związku ze wzrostami cen paliw - ocenia Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Jak przekazał Polskiemu Radiu rzecznik Urzędu Bartosz Klimczuk, obecna sytuacja...
Czytaj więcejDetails