Trump grozi, że nie podpisze żadnych ustaw, zanim Kongres nie uchwali reformy prawa wyborczego

Fot. PAP/EPA/AARON SCHWARTZ / POOL

Fot. PAP/EPA/AARON SCHWARTZ / POOL

Prezydent USA Donald Trump powiedział w niedzielę (8 marca), że nie podpisze żadnych ustaw, dopóki Kongres nie uchwali żądanych przez niego reform prawa wyborczego. Chodzi m.in. o wymóg potwierdzenia obywatelstwa przy rejestracji do wyborów i radykalne ograniczenie głosowania pocztą.

Trump zażądał przyjęcia projektu SAVE AMERICA Act w porannym wpisie na swoim portalu społecznościowym Truth Social. 

To musi zostać zrobione natychmiast. To jest ważniejsze, niż wszystko inne. TO MUSI BYĆ NA PIERWSZYM MIEJSCU. Ja, jako prezydent, nie podpiszę innych ustaw, dopóki ta nie zostanie uchwalona” – napisał Trump. „I TO NIE ROZWODNIONA WERSJA – IDŹCIE PO ZŁOTO: MUSISZ POKAZAĆ DOWÓD TOŻSAMOŚCI WYBORCY I DOWÓD OBYWATELSTWA: ŻADNYCH GŁOSÓW KORESPONDENCYJNYCH Z WYJĄTKIEM GŁOSÓW WOJSKOWYCH – CHOROBA, NIEPEŁNOSPRAWNOŚĆ, PODRÓŻE : BRAK MĘŻCZYZN W SPORTACH KOBIET : ŻADNEGO KALECZENIA TRANSPŁCIOWYCH DZIECI!

– wyliczył dalej. 

Jest to już kolejne wezwanie prezydenta do przyjęcia projektu, jednak po raz pierwszy Trump postawił Kongresowi ultimatum. Choć inicjatywa zmiany prawa wyborczego cieszy się poparciem rządzących Republikanów, to wobec wymaganego 60-głosowego progu w Senacie do jej przyjęcia potrzebne są też głosy części Demokratów. Trump od dawna naciska na Republikanów, by znieśli ten próg, lecz partia dotąd stawiała opór, obawiając się tego, że w przyszłości da to więcej uprawnień Demokratom, kiedy dojdą do władzy. 

Demokraci twierdzą, że reformy utrudniłyby głosowanie milionom Amerykanów, którzy nie posiadają paszportów lub aktów urodzenia. Wielu nie posiada też prawa jazdy, głównego dokumentu używanego do potwierdzania tożsamości. W przeciwieństwie do większości państw europejskich, w USA nie ma ogólnokrajowych dowodów tożsamości. 

Jeśli Trump zrealizuje swoją groźbę, potencjalnie oznaczałoby to przedłużenie trwającego od trzech tygodni paraliżu budżetowego Ministerstwa Bezpieczeństwa Krajowego (DHS). Jak dotąd partie nie zdołały się porozumieć w sprawie reform ograniczających nadużycia służb imigracyjnych. W rezultacie bez zapłaty pracują m.in. pracownicy prowadzący odprawę bezpieczeństwa na lotniskach i inni funkcjonariusze federalni.

Exit mobile version