Pomimo sankcji komponenty z UE zasilają przemysł zbrojeniowy Rosji

Fot. PAP/EPA/MAXIM SHIPENKOV

Fot. PAP/EPA/MAXIM SHIPENKOV

Pomimo unijnych sankcji na handel z Rosją, komponenty z Unii Europejskiej zasilają rosyjską machinę wojenną. To wnioski opublikowanego dziś (18.02) raportu Fundacji Komitetu na rzecz Wolności w Hongkongu.

Do przerzutu wyprodukowanych w Unii Europejskiej komponentów, które znajdowane są rosyjskim uzbrojeniu na polach walki na Ukrainie, służy Hongkong. W byłej brytyjskiej kolonii, obecnie w pełni kontrolowanej przez Chiny, istnieje sieć firm fasadowych i firm – pośredników. W Europie, m.in. we Francji, Niemczech ale także i Polsce, kupują one komponenty, które – wdług ustaleń zarejestrowanej w USA Fundacji – potem trafiają do uzbrojenia wykorzystywanego przeciwko Ukrainie.

Raport opisuje m.in. przykład zarejestrowanej w Hongkongu firmy Woeron Electronics. Wysłała ona z Hongkongu do rosyjskich importerów tysiące ładunków z elektroniką wyprodukowaną na terytorium Unii Europejskiej. Zdaniem autorów raportu, także komponenty nadające się do wykorzystania na polu walki. Dostawy obejmowały m.in. półprzewodniki, komponenty do przetwarzania mocy, moduły nawigacji satelitarnej i złącza przemysłowe. Woeron Electronics nie jest objęta sankcjami Unii Europejskiej.

W raporcie wymieniono firmy z Niemiec, Wielkiej Brytanii, Holandii, Szwajcarii oraz Francji. To od nich hongkońskie podmioty kupują towar. Na liście znajduje się też 5 producentów z Polski. Są to jednak przedstawicielstwa koncernów z siedzibami w Niemczech, Szwajcarii i USA.

Czytaj także:

Exit mobile version