Zwycięstwo Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz w wyborach na przewodniczącego Polski 2050 ma rangę antycznego zwycięstwa pyrrusowego. Walka była długa, przy udziale wielu osób, które wcześniej odnajdywały się w jednej partii, a teraz są podzielone – powiedział PAP politolog, prof. Wawrzyniec Konarski.
Nowa przewodnicząca Polski 2050
W sobotę wieczorem (31 stycznia) biuro prasowe Polski 2050 poinformowało, że przewodniczącą ugrupowania została minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, którą w powtórzonej II turze wyborów poparło 350 spośród 659 głosujących członków partii. Na szefową Ministerstwa Klimatu i Środowiska Paulinę Hennig-Kloskę oddało głos 309 osób.
Komentując dla PAP wynik wyborów w Polsce 2050, rektor Akademii Finansów i Biznesu Vistula, prof. Wawrzyniec Konarski zwrócił uwagę, że zwycięstwo Pełczyńskiej-Nałęcz „bez różnych przypuszczeń ma rangę słynnego antycznego zwycięstwa pyrrusowego”. – W istocie walka była bardzo długa i wyczerpująca, przy udziale wielu osób, które wcześniej odnajdywały się w jednej partii, a teraz są – jak rozumiem – podzielone w kwestii oceny tego wyniku. Jeśli wierzyć we wcześniejsze przypuszczenia, taki wynik pewnie zadowala Szymona Hołownię – powiedział.
Politolog negatywnie ocenił działalność założyciela Polski 2050.
Szymon Hołownia jest przykładem polityka, który coś stworzył, ale i coś zniszczył. Zostawia po sobie ubite pole, na którym, niestety, harcownicy lub harcowniczki z jego własnej partii mogą jeszcze stosunkowo mocno tę partię osłabić (…). Jeżeli udałoby się pani Pełczyńskiej-Nałęcz opanować tę sytuację, pokazać całemu środowisku politycznemu w Polsce, ale i potencjalnym wyborcom, że jeszcze warto na nich głosować, to będzie oczywiście sukces. Obecnie statystyki sondażowe pokazują dramatyczny, tragiczny krok do tyłu, zniszczenie wszystkich aktywów, które ta partia miała. Niestety, w dużym stopniu winny temu jest Szymon Hołownia, który po pierwsze nie ma umiejętności nabrania autodystansu. A po drugie prawdopodobnie utracił koncepcyjną linię pomysłów, które wcześniej były dobre
– wyjaśnił.
Głęboki podział wewnątrz partii
Zdaniem prof. Konarskiego także różnica głosów oddanych na Pełczyńską-Nałęcz i Hennig-Kloskę świadczy o głębokiej fragmentacji Polski 2050. – Ta partia jest dzisiaj podzielona na dwa bloki, które są sympatykami dwóch rywalek. Pomysł Pełczyńskiej-Nałęcz zapewne miał zniwelować potencjalne wrażenie podziału wewnętrznego, ale był trudny, ponieważ – jak wiemy – w warunkach polskich nie mamy przypadków, w których triumwiraty czy duumwiraty okazywały się skuteczne. Powstanie 25 lat temu Platformy Obywatelskiej za sprawą działalności trzech słynnych tenorów, z których dwóch się z tego później wycofało, pokazywało, że jednak istnieją spore przesłanki ku temu, by partie miały jednego lidera – przypomniał.
Pytany o przyszłość koalicji rządzącej, politolog odpowiedział, że interesy tworzących ją środowisk będą się w znaczącym stopniu różnić.
PSL musi się w tej chwili – w sposób już nie taktyczny, a strategiczny – zastanowić, czy będzie w stanie wejść do Sejmu i w związku z tym, kto byłby mu przydatny. Z drugiej strony z oczywistych powodów Donaldowi Tuskowi będzie zapewne zależało, żeby w sytuacji, kiedy kryzys w Polsce 2050 nie zostanie przezwyciężony – a to będzie widoczne szybko – wessać część osób tej partii, bo są to osoby z konkretnym poparciem wyborczym
– stwierdził.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Hennig-Kloska o Polsce 2050. „Mamy pełną świadomość powagi sytuacji”
Jedność Polski 2050 jest fundamentalnie ważna - podkreśliła wiceszefowa partii Paulina Hennig-Kloska. Jak zauważyła klub parlamentarny Polski 2050 to ważny filar funkcjonowania koalicji rządowej. Wszyscy w klubie mamy pełną...
Czytaj więcejDetailsPesymistyczna prognoza dla Polski 2050
Rozmówca PAP przyznał, że patrząc na obecne notowania, nie widzi dla KO jakiegokolwiek znaczącego strategicznie partnera, z którym ta mogłaby stworzyć rząd.
W związku z tym dla Donalda Tuska dalsze działania w kierunku wzmocnienia ważnymi osobowościami, które wnoszą ze sobą konkretne poparcie, będą miały istotne znaczenie. Dlatego jestem raczej pesymistą, jeśli chodzi o Polskę 2050. Sądzę, że to będzie partia ludzi, którzy będą szukali dla siebie punktu zaczepienia
– podsumował prof. Konarski.
Pierwsza próba przeprowadzenia II tury wyborów na przewodniczącą Polski 2050 odbyła się 12 stycznia. Trwające do godz. 22 głosowanie, które przeprowadzono online, unieważniono z powodu problemów technicznych. Decyzję o powtórzeniu II tury wyborów podjęła w poniedziałek, 19 stycznia, Rada Krajowa Polski 2050. By uniknąć błędów z głosowania przeprowadzonego 12 stycznia, zdecydowano się na użycie innego systemu informatycznego. Według ustaleń PAP do oddania głosu niezbędna była dwuetapowa weryfikacja. Jak powiedział PAP jeden z działaczy, wybrany program wykorzystywany jest m.in. przez niektóre spółki Skarbu Państwa.
O przywództwo w partii po Szymonie Hołowni w pierwszej turze wyborów ubiegało się pięcioro jej członków – oprócz Pełczyńskiej-Nałęcz i Hennig-Kloski byli to także parlamentarzyści – Ryszard Petru, Joanna Mucha i Rafał Kasprzyk. Hołownia, obecny lider i założyciel Polski 2050, we wrześniu ub.r. poinformował, że nie będzie ponownie ubiegał się o funkcję przewodniczącego partii. Poprzednio władze ugrupowania zostały wybrane na początku 2023 r. na 3 lata, w styczniu minęła więc ich kadencja i trzeba było zorganizować wybory zarówno przewodniczącego, jak i Rady Krajowej.
Hennig-Kloska: przed nami ciężka praca, by odzyskać zaufanie wyborców
Szefowa MKiŚ Paulina Hennig-Kloska złożyła w niedzielę (1 lutego) gratulacje minister funduszy i polityki regionalnej Katarzynie Pełczyńskiej-Nałęcz, która została wybrana na przewodniczącą Polski 2050. Przed nami ciężka praca, by odzyskać zaufanie wyborców – zaznaczyła Hennig-Kloska.
Katarzyno serdecznie gratuluję! Najważniejsze, że proces wyborczy w naszej partii dobiegł końca. Przed nami ciężka praca, by odzyskać zaufanie wyborców
– napisała w niedzielę na platformie X Hennig-Kloska.
Katarzyno @Kpelczynska serdecznie gratuluję! Najważniejsze, że proces wyborczy w naszej partii dobiegł końca. Przed nami ciężka praca, by odzyskać zaufanie wyborców.
Dziękuję wszystkim Członkiniom i Członkom @PL_2050, którzy wzięli wczoraj udział w wyborach, a w szczególności…
— Paulina Hennig-Kloska (@hennigkloska) February 1, 2026
Polityczka podziękowała wszystkim członkiniom i członkom Polski 2050, którzy wzięli udział w sobotnich wyborach.
Szczególne podziękowania wyraziła dla 309 osób, które oddały na nią swój głos.
To zaufanie będzie dla mnie drogowskazem w pracy w kolejnych miesiącach
– dodała.
By uniknąć błędów popełnionych w głosowaniu przeprowadzonym 12 stycznia, zdecydowano się na użycie innego systemu informatycznego. Według ustaleń PAP do oddania głosu niezbędna była dwuetapowa weryfikacja. Jak powiedział PAP jeden z działaczy, wybrany program wykorzystywany jest m.in. przez niektóre spółki Skarbu Państwa.
Wydarzenia związane z wyborami w Polsce 2050 były szeroko komentowane w mediach. Odnosili się do nich m.in. liderzy partii tworzących koalicję rządzącą. Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz (PSL) życzył koalicjantom, „żeby opanowali tę sytuację”. Podkreślił, że „bez Szymona Hołowni nie ma Polski 2050”. Dodał, że to obecny przewodniczący „wprowadził te wszystkie osoby do parlamentu, do rządu”.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz nową przewodniczącą Polski 2050; zdobyła 350 z 659 głosów
Przewodniczącą Polski 2050 została wybrana minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, którą w powtórzonej II turze wyborów poparło 350 spośród 659 głosujących członków partii – poinformowało PAP biuro prasowe ugrupowania. Na jej rywalkę – szefową MKiŚ Paulinę Hennig-Kloskę głos oddało 309 osób.
Sobotnie (31 stycznia) głosowanie w formie elektronicznej rozpoczęło się o godz. 16 i zakończyło się po godz. 22; uprawnionych było ponad 800 osób.
Jak poinformowało PAP biuro prasowe Polski 2050, w głosowaniu wzięło udział 659 członków partii. Na Pełczyńską-Nałęcz głos oddało 350 działaczy, a na Hennig-Kloskę – 309.
Nowo wybrana przewodnicząca Polski 2050 podziękowała członkom partii za zaufanie i wysoką frekwencję w wyborach.
Poprowadzę nas do przodu z wizją i odwagą. We współpracy z Szymonem Hołownią i Pauliną Hennig-Kloską
– napisała w serwisie X.
Dalsza część tekstu pod wpisem
Dziękuję za zaufanie ludziom @PL_2050 . Dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział w głosowaniu (frekwencja 94%!). Poprowadzę nas do przodu z wizją i odwagą. We współpracy z @szymon_holownia i @hennigkloska
— Katarzyna Pełczyńska (@Kpelczynska) January 31, 2026
Gratulacje Pełczyńskiej-Nałęcz złożył m.in. szef poselskiego klubu Polski 2050 Paweł Śliz, który stwierdził, że stoi teraz przed nią „ambitne i trudne zadanie”.
Kampania to wizja różnych, ale wspólnych dróg. Dziękuję wszystkim kandydatom, którzy zgłosili się do wyścigu o Polskę 2050
– dodał.
