Zastal rozkręcił się po przerwie, ale punkty dla Kinga

Zastal rozkręcił się po przerwie, ale punkty dla Kinga Radio Zachód - Lubuskie

Koszykarze Enei Zastalu BC Zielona Góra przegrali we własnej hali z Kingiem Szczecin 78-79 w meczu Energa Basket Ligi. 

Niemal całą pierwszą kwartę zielonogórzanie gonili Kinga. Byli blisko, raz remisowali 6-6, ale po dziesięciu minutach przegrywali 22-23. Początek drugiej kwarty zdecydowanie na korzyść gości. W 13 minucie wygrywali 35-28. Szybko podwyższyli prowadzenie do 11 „oczek”, a Oliver Vidin, trener Zastalu, poprosił o czas, bo pojawiły się także problemy z przeprowadzaniem składnych akcji w ataku. Do końca połowy obraz gry nie uległ zmianie. Do przerwy King prowadził zasłużenie 50-39.

W trzeciej kwarcie obraz gry uległ zmianie.. W jej połowie Zastalowcy zanotowali serię 9-0, zmniejszyli straty na 3 punkty. Słabszą formę zaczęli prezentować podopieczni Arkadiusza Miłoszewskiego. 60-56. Tyle Zastal po serii 20-4 prowadził na dwie minuty przed końcem kwarty. Pogubiony King nie wiedział co się dzieje i na ostatnią kwartę schodził przegrywając 60-64.

W kwarcie numer 4 przeważali cały czas zielonogórzanie, choć nie było to wysokie prowadzenie. Końcówka wyrównana, aż nagle na niecałe 10 sekund przed syreną Tony Meier rzucił za 3 i King zremisował 78-78. Przy okazji był faulowany i trafił jeden rzut osobisty. Zastal miał jeszcze jedną akcję, ale punkty trafiły do Szczecina. Zespół gości wygrał 79-78.

Exit mobile version