Blisko sprawienia miłego prezentu swoim kibicom byli siatkarze Olimpii Sulęcin. Niestety, przegrali we własnej hali z Avią Świdnik 1:3 (24:26, 15:25, 27:25, 25:27)
Początek pojedynku dawał nadzieję miejscowym kibicom, że będą świadkami miłej niespodzianki. Gospodarze grali dobrze i objęli prowadzenie 8:4. Niestety, od prowadzenia miejscowych 13:9 goście rozpoczęli odrabianie strat i po błędzie w przyjęciu zagrywki Fabiana Leitermeiera Olimpia prowadziła tylko jednym punktem 19:18, a chwilę później, po nieudanym ataku Grzegorza Turka na tablicy pojawił się remis 20:20. Miejscowi mieli co prawda piłkę setową przy stanie 24:23, ale ostatecznie to rywale zdobyli ostatni punkt i wygrali pierwszą partię 26:24.
O drugim secie niewiele można powiedzieć. Goście dominowali od początku i zasłużenie wygrali 25:15.
Odmienny przebieg miał trzeci set. Goście prowadzili przez prawie cały czas, ale w samej końcówce popełnili dwa błędy, które sprawiły, że to miejscowi przy prowadzeniu 24:23 mieli piłkę setową. Nie udało się za pierwszym, ani za drugim razem. Przy czwartej piłce setowej Grzegorz Turek zablokował atak Kamila Kosiby i gospodarze wygrali 27:25.
Podobny przebieg miał set czwarty, w którym tylko na początku niewielką przewagę mieli goście. Od połowy partii trwała wymiana ciosów, którą, niestety, zakończył szczelny blok przyjezdnych.
Witold Chwastyniak – trener Avii
