Według danych z punktu pomiarowego Mallnow na granicy polsko-niemieckiej, do Polski płynie prawie 1,2 miliona kilowatogodzin gazu na godzinę. Rosjanie w tym tygodniu zapewniali, że odwrócenie przesyłu nie jest decyzją polityczną, ale sytuacja zbiega się w czasie z rosnącym napięciem między Zachodem a Rosją w kwestii Ukrainy, co przyczyniło się do rekordowych wzrostów cen gazu w Europie.
23 grudnia prezydent Rosji Władimir Putin powiedział, że Niemcy wolą sprzedawać gaz Polsce i Ukrainie, zamiast doprowadzić do stabilizacji sytuacji na rynku. Obwinił też niemieckich importerów gazu za odwrócenie przesyłu gazociągiem jamalskim i rosnące w szybkim tempie ceny tego paliwa.
