Na Filipinach co najmniej 21 osób zginęło wskutek tajfunu Rai. Najsilniejszy w tym roku tajfun został nazwany supertajfunem.
⬆ Fot. PAP/EPA/Straż Przybrzeżna Filipin
Straty w południowej i środkowej części kraju są bardzo duże. Tajfun przerwał połączenia komunikacyjne i linie elektryczne, zniszczył też tysiące budynków. Największe straty poniosła popularna wśród turystów wyspa Siargao, gdzie prędkość wiatru dochodziła do 195 kilometrów na godzinę. Wichurze towarzyszą ulewne deszcze.
Przeszło 300 tysięcy osób opuściło swoje domy. W akcji ratowniczej uczestniczy przeszło 18 tysięcy żołnierzy, policjantów, strażaków i funkcjonariuszy straży przybrzeżnej.
Przewodniczący filipińskiego Komitetu Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca Alberto Bocanegra powiedział, że to jeden z najsilniejszych tajfunów, jakie nawiedziły kraj w ostatniej dekadzie. Na Filipinach kończy się sezon tajfunów. Większość z nich rozwija się między lipcem a październikiem.
