Kiedy urodziła się w 6. miesiącu ciąży ważyła zaledwie 850 gramów i miała 34 cm. Zielonogórzanka Ala Marecik miała zaledwie 1 procent szansy na przeżycie. Lekarze zdiagnozowali u niej czterokończynowe porażenie mózgowe z wodogłowiem. Od początku jej życia była pod opieką kilkunastu specjalistów.
Dziś dziewczynka ma 8 lat, jest nieustannie rehabilitowana, ale nadal potrzebuje pomocy, także finansowej.
Codziennie korzysta m.in z pionizatora, ortez na ręce i nogi oraz sprzętu do komunikacji. Jak opowiada mama dziewczynki – Marta Teska – Marecik, drogie rozwiązania oraz codzienną rehabilitację udaje im się sfinansować m.in dzięki darczyńcom, którzy przekazali swój jeden procent podatku.
Dziecko nie mówi, ale porozumiewa się z otoczeniem za pomocą wzroku. Obecnie są to plansze, za pośrednictwem których wyraza emocje i uczy się liter oraz cyfr.
Spokój rodziców o zdrowie córki zburzyła wizyta u specjalisty, który zdiagnozował szybko postępujące schorzenie biodra.
Stan dziecka jest bardzo poważny. Jedynym ratunkiem jest zabieg chirurgiczny, który kosztuje 140 tysięcy złotych. Rodzice proszą więc o pomoc i ratunek dla córki.
Rodzice i przyjaciele organizują akcje charytatywne i licytacje na rzecz Ali Marecik. Dziecku można pomóc także za pośrednictwem profilu siepomaga.pl
Posłuchaj:
