Mecz niezbyt piękny, ale najważniejsze, że osłabiony Zastal wygrał!

Koszykarze Zastalu Zielona Góra wygrali w PLK wyjazdowy mecz ze Stalą Ostrów Wielkopolski 74-69. Do Zastalu wrócił Andy Mazurczak choć grał tylko 10 minut, nie grał za to Filip Matczak, który przed meczem zgłosił uraz kolana.

W I kwarcie oba zespoły grały bardzo niestabilnie, najpierw Stal rzuciła dwa kosze z rzędu i prowadziła 5-0, Zastal odpowiedział zrywem 8-0 i dobrą skutecznością Brkića, ale w końcówce kwarty mieliśmy serię 10-0 miejscowych i po I kwarcie Stal prowadziła 17-14.

Druga kwarta była podobna. Najpierw oba zespoły szły łeb w łeb, ale po 4 minutach mocno nacisnął Zastal, po serii 11-0(m.in.trójki White;a i Garrisona) prowadził 30-25, ale za chwilę zryw 10-1 zaliczyli miejscowi i wyszli na 35-31.

W końcówce Zastal był blisko dogonienia rywali, ale po 20 minutach gospodarze prowadzili 37-36.

W III kwarcie Zastal szybko objął prowadzenie, a dobrze grał White. Świetną zmianę dał też młody Galewski – m.in. po jego dwóch trójkach Zastalowcy objęli 7-punktowe prowadzenie 52-45 w 27 minucie. 60 sekund później jednak po kilku błędach rywale wyrównali, a potem wyszli na prowadzenie i po 30 minutach wygrywali 58-55. 

Początek ostatniej kwarty i Zastal szybko prowadzi – dziesiąty punkt zdobywa Galewski i jest 62-60 dla nas.

Potem świetne momenty White’a, trafienie z ponad 6 metrów Brkića i na 3:30 przed końcem Zastal ucieka na 72-62 i ostatecznie dowozi do końca przewagę!

 Trener Zastalu – Arkadiusz Miłoszewski:

Jakub Galewski – zdobył dla Zastalu 10 punktów!:

 

 

Exit mobile version