Papież wyrusza w najdłuższą podróż od początku pontyfikatu. Odwiedzi trzy kraje

Papież w Urugwaju, fot. PAP/EPA/EFE/FEDERICO GUTIERREZ

Papież w Urugwaju, fot. PAP/EPA/EFE/FEDERICO GUTIERREZ

Papież Leon XIV, przebywający w Urugwaju odprawił w sobotę (7 października) w mieście Paysandu pierwszą mszę w czasie swej rozpoczętej w piątek wizyty w Ameryce Południowej. Uczestniczyło w niej około 40 tysięcy osób.

Paysandu, położone na zachodzie Urugwaju, w odległości około 400 kilometrów od stolicy Montevideo to jedno z największych miast kraju. Znajduje się przy granicy z Argentyną.

Podczas mszy w parku o nazwie Parque Paris Londres, odprawionej dla lokalnej społeczności katolików oraz wiernych z innych krajów Ameryki Południowej papież mówił o obecności na tych ziemiach wielu ludzi wiary, którzy przybywali tu od początków ewangelizacji kontynentu.

Niczym aniołowie pasterzom z radością przekazywali dobrą nowinę Ewangelii, wyrażając swoją wiarę poprzez dzieła miłości i miłosierdzia

– powiedział Leon XIV.

Wskazał przykład posługi „biskupa gaucho”, jak nazywany był żyjący w XIX wieku błogosławiony Jacinto Vera, biskup Montevideo, który jeździł konno, by opiekować się chorymi, mimo dużych odległości, niebezpieczeństw na drodze i niekorzystnych warunków klimatycznych.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Leon XIV dodał, że podczas walk w Paysandu biskup Vera opiekował się uchodźcami i rannymi. 

Dziś to do nas należy kontynuowanie dziedzictwa, jakie pozostawili nam ci siewcy Ewangelii, a powinniśmy to czynić, mając na uwadze to, co mówi nam Słowo Boże: w sprawiedliwości, uczciwości i wierności, świadomi, że przesłanie, które głosimy, nie należy do nas

– oświadczył papież. 

Zadaniem wierzących, mówił, jest to, by „budować mosty, zacieśniać więzi, jednoczyć, komunikować się, przekazywać radość wiary”.

Leon XIV stwierdził także: – Powinniśmy być dobrze przygotowani, aby uzasadnić naszą wiarę wobec każdego, kto nas o to poprosi i „nie dać się uwieść rozmaitym i obcym naukom”. Tylko w ten sposób będziemy narzędziami jedności i więzami miłości.

Papież nawiązał do mate – tradycyjnego naparu w Ameryce Południowej.

Jego głębokie znaczenie potraficie wyjaśnić lepiej niż ja. Z pewnością mate towarzyszyła wam również dzisiaj, podczas podróży na tę celebrację, i będzie wam towarzyszyć w drodze powrotnej. Mate jest znakiem zażyłości, przyjaźni i spotkania. Uczy nas dzielenia się i bycia razem, zacieśniania więzi, które nas łączą i czynią braćmi

– dodał.

Jak zauważył, mate to symbol gościnności, integracji i wspólnych wartości.

W najbardziej świeckim kraju Ameryki Południowej, w którym ponad sto lat temu dokonano radykalnego rozdziału Kościoła od państwa Leon XIV podkreślił: – Wiara od samego początku stanowi część narodu urugwajskiego i należy ją przekazywać przyszłym pokoleniom z kreatywną odwagą.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Urodzony w USA papież, który spędził ponad 20 lat w Peru, mówi biegle po hiszpańsku i jest entuzjastycznie wszędzie witany przez tysiące ludzi.

Exit mobile version