Ponad 1 mln zł odszkodowania i zadośćuczynienia za niesłuszny areszt

1,4 mln zł odszkodowania i zadośćuczynienia przyznał Sąd Okręgowy w Krakowie skazanemu za zabójstwo „Pershinga” Ryszardowi Linardowi-Boguckiemu w związku z aresztowaniem go w dwóch innych sprawach, w których został uniewinniony. Decyzja jest nieprawomocna.

Proces, który od maja toczył się przed Sądem Okręgowym w Krakowie, dotyczył roszczeń z powodu aresztowania Linarda-Boguckiego (wyraził zgodę na podawanie nazwiska – PAP) na początku lat 90. w postępowaniu dotyczącym rzekomego przywłaszczenia samochodów oraz w latach 2003-2012 w związku z podejrzeniem go o nakłanianie do zabójstwa gen. Marka Papały. Znany niegdyś biznesmen, skazany później za zabójstwa „Pershinga”, w obu tych sprawach został uniewinniony.

Za utracony w czasie aresztowania majątek oraz doznaną krzywdę Linard-Bogucki na początku procesu domagał się od Skarbu Państwa łącznie około 46 mln zł. W trakcie postępowania wniósł jednak o zwaloryzowaną kwotę – ponad 72 mln zł. Reprezentujący Skarb Państwa pełnomocnik prezesa warszawskiego sądu wnosił o zasądzenie kwoty nie większej niż 1 mln 70 tys. zł, natomiast pełnomocnik prezesa katowickiego sądu – o oddalenie wniosku. Nieuwzględnienia roszczenia chciał również prokurator.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

W ogłoszonym w czwartek wyroku sąd przyznał łącznie 1 mln 403 tys. zł. Na tę kwotę złożyło się 1 mln 70 tys. zł zadośćuczynienia za dolegliwości związane z aresztem w sprawie zabójstwa generała Papały, 293 tys. zł odszkodowania za utratę dochodów w trakcie aresztowania dotyczącego przywłaszczenia mienia i 40 tys. zł zadośćuczynienia w tej sprawie.

Sędzia Ewa Szymańska, uzasadniając wyrok, wskazała, że za niesłuszne aresztowanie pokrzywdzonemu należy się odpowiednia rekompensata, która będzie służyć złagodzeniu doznanej krzywdy, ale jednocześnie nie może być ona źródłem wzbogacenia.

Zadośćuczynienie powinno być odpowiednie – a zatem nie może ono być z jednej strony symboliczne, z drugiej strony powinno odzwierciedlać rzeczywiście doznaną krzywdę, jej rozmiar i służyć jej skompensowaniu. Tym samym kwota przyznana tytułem zadośćuczynienia powinna być przybliżonym ekwiwalentem cierpień fizycznych i psychicznych, które ta niesłusznie aresztowana osoba doznała

– podkreśliła sędzia.

Sąd uznał, że Linard-Bogucki, który od 2001 do 2026 r. odbywał karę więzienia za zabójstwo „Pershinga”, doznał dodatkowych dolegliwości w związku z niesłusznym aresztowaniem go w latach 2003-2012 ws. zabójstwa generała Papały, mając status więźnia szczególnie niebezpiecznego.

Z kolei w tzw. sprawie katowickiej, czyli dotyczącej zarzutów przywłaszczenia samochodów, sąd stwierdził, że Linardowi-Boguckiemu należy się wyłącznie odszkodowanie za utracony w czasie aresztowania dochód, natomiast nie za działania osób, które niewłaściwie zarządzały jego majątkiem i wyrządziły w nim szkody.

Bogucki w styczniu br. wyszedł na wolność po odbyciu kary 25 lat więzienia za zabójstwo uważanego za przywódcę gangu pruszkowskiego Andrzeja K. „Pershinga”. Niegdyś znany przedsiębiorca prowadzący salony samochodowe i jeden z najbogatszych Polaków został prawomocnie uniewinniony w dwóch innych sprawach – od zarzutu nakłaniania do zabójstwa gen. Marka Papały oraz zarzutu dotyczącego przywłaszczania samochodów.

Prawnik Boguckiego mec. Paweł Matyja przekonywał, że szczególnie dotkliwy pod kątem finansowym był kilkumiesięczny areszt w pierwszej połowie lat 90. w tzw. sprawie gospodarczej, kiedy biznesmen był przedsiębiorcą rozpoznawalnym w kraju. To aresztowanie – wskazał – odbiło się na jego wizerunku i skutkowało utratą znacznych dochodów. Uniewinniony został w 2015 r.

Natomiast w sprawie zabójstwa gen. Papały domagał się przede wszystkim zadośćuczynienia za warunki w celi i rygor, jakiemu był poddawany jako więzień szczególnie niebezpieczny.

Wniosek o odszkodowanie za niesłuszne aresztowanie w sprawie zabójstwa gen. Papały został złożony w marcu 2015 r., a proces toczył się przed Sądem Okręgowym w Warszawie. Wniosek o odszkodowanie za areszt w związku z zarzutami przywłaszczenia mienia złożono w 2016 r. do Sądu Okręgowego w Katowicach. W obu sprawach zapadły wyroki, które były częściowo uchylane. Na wniosek adwokatów do procesu katowickiego dołączono wnioski ze sprawy toczącej się w Warszawie i sprawę przekazano do wspólnego rozpoznania. Postępowanie toczyło się przed Sądem Okręgowym w Katowicach. W grudniu 2025 r. na mocy postanowienia Sądu Apelacyjnego w Katowicach sprawa została przekazana do rozpoznania krakowskiemu sądowi okręgowemu.

Urodzony w 1969 r. Bogucki w latach 90. był znanym na Śląsku przedsiębiorcą zajmującym się m.in. handlem samochodami. W 1992 r. w Chorzowie otworzył salon sprzedaży luksusowych aut. Był też sponsorem konkursu piękności. Niedługo później usłyszał pierwsze zarzuty, m.in. przywłaszczenia mienia. W areszcie poznał pochodzącego z Podbeskidzia Ryszarda N., ps. Rzeźnik, z którym po latach – według prawomocnego wyroku – dokonał zamachu na Andrzeja K., ps. Pershinga. W tej sprawie był aresztowany od 2001 r.

Exit mobile version