Władimir Putin wraca do kwestii obecności wojsk NATO w krajach graniczących z Rosją informuje „The Telegraph”. Ukraińskie i rosyjskie niezależne media alarmują, że Kreml chce, żeby natowskie wojska zostały wycofane z Polski, Litwy, Łotwy, Estonii i Finlandii. Według „The Telegraph”, temat ten ma zostać poruszony przez rosyjską delegację w trakcie zapowiedzianych na listopad trójstronnych rozmów pokojowych.
Po spotkaniu Władimira Putina ze Stevem Witkoffem, kremlowski doradca Jurij Uszakow wspomniał, że do trójstronnych rozmów USA, Ukrainy i Rosji powinni zostać włączeni przedstawiciele państw europejskich.
Agencja UNIAN napisała, że według źródeł dyplomatycznych, Kremlowi zależny na ustępstwach Zachodu w kwestii rozszerzenia NATO. Temat ten pojawił się w 2021 roku wśród żądań, jakie wówczas Władimir Putin stawiał Ukrainie i Zachodowi.
Rosja zapowiedziała, że wznowi trójstronne negocjacje po 4 listopada, gdy w Stanach Zjednoczonych zakończą się wybory. Ukraina jest gotowa przystąpić do nich w każdej chwili. Kijów zapowiedział jednak, że nie ustąpi w kwestiach neutralności i ograniczenia liczebności armii.
