Lechia zdemolowana przez Górnika Łęczna!

Fatalny mecz zagrali dzisiaj w 2 lidze piłkarze Lechii Zielona Góra.

Przegrali u siebie 0-6 z Górnikiem Łęczna, a można powiedzieć, że sami są sobie winni, bo od początku popełniali błąd za błędem, w 4 minucie stracili pierwszego gola, potem Wiktor Nahrebeski dostał czerwoną kartkę za faul na rywalu wychodzącym na czysta pozycję i Górnik spokojnie podwyższał prowadzenie. Do przerwy było 3-0 dla gości, w drugiej połowie dołożyli jeszcze trzy.

W 4 minucie złe podanie Kurowskiego pomiędzy obrońców, Ostrowski nie zatrzymał rywala i Korbecki strzelił na 1-0. 

Łęczna miała przewagę, ale w 21 minucie Dębski z Lechii dostał piłkę 5 metrów od bramki rywala, ale strzelił w…obrońcę. 

W 24 minucie Bursztyn za krótko podał do Nahrebeckiego, tego wyprzedził gracz Górnika, który ruszył w pole karne. Nahrebecki go sfaulował i wyleciał z boiska. 

5 minut później Rogala wpadł nieatakowany w pole karne, huknął z lewej strony i było 2-0.

W 38 minucie Myszor uderzył jeszcze ładniej w okienko i po 45 minutach goście prowadzili 3-0. 

Lechia nie miała nic do stracenia, w II połowie kilka razy zaatakowała, ale była nieskuteczna. Grający z przewagą Górnik za to wykorzystywał swoje okazje i skończył mecz z 6 bramkami przewagi!

Bezradnie o tym, co się stało mówili piłkarze Lechii po meczu. Marcin Szpakowski:

Radosław Salwa, który zastępował dziś w roli trenera Lechii Sebastiana Mordala, który pauzuje za czerwoną kartkę tak opowiadał o przebiegu meczu:

 

Kolejny mecz Lechii za tydzień – z GKSem Tychy.

Exit mobile version