Jak bardzo rozpad koalicji w radzie miasta zmieni gorzowską politykę? O tym rozmawiali w audycji „Kończymy tydzień” gorzowscy radni. Po tym jak Robert Surowiec został odwołany z funkcji przewodniczącego, także głosami prezydenckiego klubu Gorzów Plus, Koalicja Obywatelska zakończyła współpracę z prezydentem.
Nowym przewodniczącym w radzie został Maciej Buszkiewicz z klubu Gorzów Plus. Jak mówił w Radiu Gorzów, ma swój plan na kierowanie radą:
Piotr Wilczewski z KO uważa, że zmiana była motywowana politycznie. Przypomniał, że odwołano nie tylko przewodniczącego, ale zmienili się także szefowie komisji, do których – w jego opinii – nie było zarzutów. Koalicja Obywatelska przeszła w radzie do opozycji, ale szef klubu KO uważa, że dziesięcioro radnych będzie przy wielu głosowaniach „języczkiem u wagi”:
Radny klubu PiS Roman Sondej mówi, że w radzie obecnie nie ma żadnej koalicji. Większości dla poszczególnych uchwał prezydent będzie musiał szukać rozmawiając z każdym klubem:
Przewodnicząca klubu Dla Gorzowa Anna Kozak i szef klubu Gorzów Wielkopolski Grzegorz Ignatowicz przypomnieli, że opuścili klub Koalicji Obywatelskiej. Ich zdaniem ostatnie zmiany są konsekwencją wcześniejszych konfliktów:
Obecnie w gorzowskiej radzie miasta KO liczy 10 osób. Po czterech radnych mają kluby – prezydencki Gorzów Plus oraz Prawa i Sprawiedliwości, a po trzech utworzone niedawno kluby: Dla Gorzowa i Gorzów Wielkopolski. Jeden radny jest niezależny.
