Prezydent Ukrainy powitany oklaskami przez europejskich przywódców na unijnym szczycie w Brukseli. Od rozmowy z Wołodymyrem Zełenskim rozpoczął się drugi dzień szczytu. Ukraiński prezydent apelował o wsparcie i usłyszał zapewnienie, że Ukraina może liczyć na Europę.
„Naszym priorytetem jest zapotrzebowanie na energię. Nie widzimy teraz sygnałów ze strony rosyjskiej, że jest gotowa, aby zakończyć tę wojnę. Dlatego musimy przygotować się na zimę. Chodzi również o obronę przeciwlotniczą i finansowanie” – powiedział Wołodymyr Zełenski.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej oprócz wsparcia dla Ukrainy, zadeklarowała dalsze wywieranie presji na Rosję.
Jedno jest absolutnie jasne. Nie zniesiemy żadnych sankcji, dopóki Rosja nie zakończy wojny. Poparliśmy energetyczne zawieszenie broni zaproponowane przez prezydenta Trumpa, ale widzieliśmy, że Rosja nie przestrzegała go ani przez minutę. Zamiast tego Rosja eskalowała konflikt, dlatego musimy zwiększyć presję na Rosję
– powiedziała szefowa Komisji ogłaszając, że rozpoczęły się prace nad kolejnym, 22. pakietem sankcji na Rosję.
Wtórował jej przewodniczący Rady Europejskiej. „Teraz nadszedł czas, aby zwiększyć nasze wsparcie i naszą presję. Ma to skłonić Rosję do zawieszenia broni, rozmów pokojowych i zakończenia wojny” – dodał Antonio Costa.
Brytyjski „Financial Times” informował wczoraj, że europejscy przywódcy zamierzają na szczycie wezwać Wołodymyra Zełenskiego do powściągliwości w publicznej krytyce prezydenta USA. Jednak z rozmów brukselskiej korespondentki Polskiego Radia Beaty Płomeckiej z unijnymi dyplomatami wynika, że to nie jest powszechnie przeświadczenie wśród liderów i że bardziej zależy na tym Komisji Europejskiej.
