Czterech menedżerów Orlenu w areszcie. Mogą wyjść po wpłaceniu kaucji. Pięciu byłych i obecnych meneżdżerów koncernu przedwczoraj (6.10) usłyszało zarzuty, dotyczące bezpodstawnego zaniżania cen paliw w 2023 r. Mieli w ten sposób wyrządzić dużą szkodę na majątku Orlenu.
Jeden z podejrzanych został objęty wolnościowymi środkami zapobiegawczymi. W przypadku czterech pozostałych prokuratura skierowała do Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia wnioski o tymczasowe aresztowanie.
Jak informuje sędzia Sądu Okręgowego w Łodzi, Grzegorz Gała – sąd przychylił się do wniosku. Jednocześnie pozwolił na zamianę aresztu na kaucję w wysokości od 500 tysięcy do miliona złotych:
Sąd uznał, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że podejrzani popełnili zarzucane im czyny. Na decyzję wpłynęła też obawa, że mogą uzgadniać między sobą wspólną wersję wydarzeń:
Sprawa dotyczy cen paliw na stacjach Orlenu przed wyborami parlamentarnymi w 2023 roku. Według prokuratury – spółka mogła stracić na tym ponad cztery miliardy złotych.
Strony mają siedem dni na odwołanie się od decyzji sądu.
