Kolejne kłopoty prawne posła Łukasza Mejzy. Prokuratura chce postawić go przed sądem za nieprawidłowości przy rozliczeniach dotacji z Lubuskich Bonów Rozwojowych. Agencja Rozwoju Regionalnego miała stracić 50 tysięcy złotych.
Sprawą miał zająć się sejm, ale w ostatniej chwili Łukasz Mejza uznał, że sam zrzeknie się immunitetu, co spowodowało, że dotychczasowa procedura sejmowa została wstrzymana.
Jednocześnie poseł obraził prokuratora i część posłów. Uznał też, że cała sprawa to hejt wymierzony w jego stronę. Po krótkiej wymianie zdań prowadząca posiedzenie wicemarszałek Dorota Niedziela przerwała obrady.
To nie jedyne kłopoty prawne posła Mejzy. W sądzie jest akt oskarżenia w sprawie nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych. Niedawno okazało się też, że ciąży na nim kilkadziesiąt mandatów drogowych za przekroczenie prędkości.
