Rosjanie przeprowadzili w poniedziałek (5 października) atak z użyciem dwóch dronów na cywilny statek należący do Turcji, który przewoził kukurydzę i znajdował się na wodach międzynarodowych na Morzu Czarnym – poinformował prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Straszliwy atak dwóch rosyjskich dronów na cywilny statek należący do Turcji, który przewoził kukurydzę i znajdował się na wodach neutralnych (na morzu otwartym – PAP). Na pokładzie byli obywatele Azerbejdżanu i Indii. Obecnie niestety już wiadomo, że zginął kapitan statku. Składam wyrazy współczucia
– napisał Zełenski na platformie X.
Dalsza część tekstu pod wpisem
A horrific strike by two Russian drones on a civilian vessel in neutral waters carrying corn and owned by Türkiye. Azerbaijani and Indian citizens were on board. As of now, unfortunately, we know that the ship’s captain was killed. My condolences. The fate of one other person is still being established. Eleven crew members were rescued, one of them injured. Ukraine has repeatedly proposed concrete steps to de-escalate the situation and ensure security in the Black Sea. There have also been relevant proposals from third countries. But Russia consistently chooses terror and sinking civilian vessels instead of normal maritime navigation. Pressure is needed to restore global food security. And everyone who is genuinely interested in this must help.
— Volodymyr Zelenskyy / ????????? ?????????? (@ZelenskyyUa) October 5, 2026
Według prezydenta los jeszcze jednej osoby jest obecnie ustalany. Udało się uratować jedenastu członków załogi, spośród których jeden został ranny – dodał Zełenski.
Szef państwa zaznaczył, że Ukraina wielokrotnie proponowała konkretne kroki na rzecz deeskalacji i zagwarantowania bezpieczeństwa na Morzu Czarnym. Jak dodał, pojawiały się w tej sprawie także propozycje ze strony państw trzecich.
Ale Rosja konsekwentnie wybiera terror i zatapianie cywilnych statków zamiast normalnej żeglugi. Potrzebna jest presja, by przywrócić globalne bezpieczeństwo żywnościowe. I każdy, kto naprawdę jest tym zainteresowany, powinien pomagać
– podkreślił prezydent.
Wcześniej w poniedziałek ministerstwo spraw wewnętrznych Rumunii przekazało, że dwie osoby zginęły, a 11 uratowano ze statku na Morzu Czarnym, na pokładzie którego wybuchł pożar. Według rumuńskich mediów do pożaru na tureckiej jednostce doszło po tym, gdy została trafiona dronem.
Rumuński portal Digi24 powiadomił, że stało się to w pobliżu platformy wiertniczej obsługiwanej przez rumuńską spółkę energetyczną OMV Petrom. Z kolei agencja Reutera poinformowała, że z danych serwisu VesselFinder.com wynika, iż statek pływający pod banderą karaibskiego państwa Saint Kitts i Nevis zmierzał do Rawenny we Włoszech, a ostatnim portem, do którego zawinął, był Izmaił na Ukrainie.
Położony w Delcie Dunaju port Izmaił znajduje się w obwodzie odeskim, tuż przy granicy z Rumunią. Rosja od kilku miesięcy prowadzi intensywne ataki powietrzne wymierzone w ukraińskie porty.
