Rosyjskie drony i rakiety wtargnęły w przestrzeń powietrzną Mołdawii

Maia Sandu Fot. PAP/EPA/TOMS KALNINS

Maia Sandu Fot. PAP/EPA/TOMS KALNINS

Pięć rosyjskich środków napadu powietrznego wtargnęło w sobotę (3 października) w przestrzeń powietrzną Mołdawii – poinformowała na platformie X prezydentka tego kraju Maia Sandu. Dodała, że były to m.in. pociski Banderol i drony.

Moskwa naraża życie ludzi w Europie i musi zostać powstrzymana

– dodała prezydentka.

Według mołdawskiego resortu obrony do incydentu doszło między godz. 7.45 a 8 (6.45-7 w Polsce) podczas zmasowanego rosyjskiego ataku na Ukrainę.

Dodano, że eksplozje było słychać w rejonie kilku wsi na wschodzie kraju, niedaleko graniczącego z Mołdawią obwodu odeskiego na południu Ukrainy. Wybuchy dawało się słyszeć również w środkowej części kraju.

W komunikacie ministerstwa i w mołdawskich mediach nie ma informacji o poszkodowanych.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Ukraińska agencja UNIAN podała, że według wstępnych ustaleń część obiektów wleciała nad Mołdawię znad obwodu odeskiego.

W środę rosyjski dron wleciał na terytorium Mołdawii i eksplodował niedaleko wsi Hirbovat na wschodzie kraju. Tego samego dnia kolejny bezzałogowiec przeleciał nad miejscowością Lunga. 

Dzień później MSZ w Kiszyniowie podało, że ambasador Rosji Oleg Ozierow został wezwany do resortu w związku z powtarzającymi się naruszeniami przestrzeni powietrznej kraju. 

Sandu oświadczyła w piątek podczas wizyty w Finlandii, że od początku roku doszło do 45 naruszeń mołdawskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony, z czego osiem miało miejsce w zeszłym tygodniu.

Od początku pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku do 24 września br. rosyjskie rakiety i drony naruszyły przestrzeń powietrzną Mołdawii 81 razy – przekazało ministerstwo obrony w Kiszyniowie.

Czytaj także:

Exit mobile version