Drugi pilot samolotu linii flydubai próbował zaatakować kapitana siekierą i przeprowadzić „atak terrorystyczny” w trakcie lotu z Dubaju do Tel Awiwu – poinformował w sobotę (3 października) prokurator generalny Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Trzy osoby zaznajomione ze sprawą, z którymi rozmawiała agencja Associated Press, zidentyfikowały drugiego pilota jako obywatela Omanu Hamama al-Hammamiego.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Awaryjne lądowanie samolotu flydubai. Przewoźnik zawiesza loty do Izraela
Linie flydubai zawiesiły w środę (30 września) loty do i z Izraela po incydencie, podczas którego według izraelskich władz drugi pilot zaatakował kapitana i próbował rozbić maszynę. Drugi pilot,...
Czytaj więcejDetails
Według dziennika „Wall Street Journal” mężczyzna był objęty zakazem lotów w Omanie w związku z obawami, że uległ radykalizacji. Nie jest jasne, czy linie flydubai były tego świadome, gdy przyjmowały go do pracy.
Okoliczności zdarzenia, motywy sprawcy, a także zbadanie dowodów rzeczowych i cyfrowych są nadal przedmiotem trwającego śledztwa – podał prokurator, cytowany przez emiracką agencję WAM.
Do ataku doszło w środę na pokładzie samolotu obsługującego lot numer FZ1073, przewożącego 170 pasażerów i kilkunastu członków załogi. Według doniesień medialnych większość pasażerów była Izraelczykami. Po 2,5 godziny podróży maszyna gwałtownie obniżyła lot o ponad 5,2 tys. metrów. Samolot został przekierowany do Tabuku w Arabii Saudyjskiej, gdzie wylądował awaryjnie.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Awaryjne lądowanie samolotu lecącego do Tel Awiwu. Minister mówi o działaniach terrorystycznych
Awaryjne lądowanie w Arabii Saudyjskiej samolotu linii flydubai, który leciał do Tel Awiwu, było skutkiem działań terrorysty – oświadczył w środę (30 września) minister bezpieczeństwa narodowego Izraela Itamar Ben...
Czytaj więcejDetailsKapitan, obywatel Indii Smit Machchhar, poinformował, że w trakcie lotu został zaatakowany przez drugiego pilota w kokpicie, ale zdołał uruchomić mechanizm otwierający drzwi. Dzięki temu grupa pasażerów mogła obezwładnić napastnika.
W rozmowie ze stacją CNN premier Benjamin Netanjahu porównał ten incydent do zamachów terrorystycznych w Nowym Jorku z 11 września 2001 roku. Zaznaczył jednocześnie, że przed zdarzeniem izraelskie służby nie miały informacji wywiadowczych o planowanym zamachu. Szef izraelskiego rządu poinformował w piątek, że jego kraj bada, czy drugi pilot działał na zlecenie strony trzeciej, i zapowiedział, że każda osoba zaangażowana w incydent zapłaci „wysoką cenę”. Kapitana Machchharę określił jako „prawdziwego bohatera”.
Izrael twierdzi, że wybór samolotu emirackich linii z izraelskimi pasażerami na pokładzie mógł stanowić próbę uderzenia w relacje między Izraelem a Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi.
