Ukraina: ryzyko wyłączenia internetu

PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO

PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO

W związku z rosyjskimi atakami na ukraińską infrastrukturę telekomunikacyjną istnieje ryzyko wyłączenia internetu. Rosjanie coraz częściej uderzają w centra danych. Ukraińskie władze zapewniają, że przygotowują się na najgorsze scenariusze.

W ciągu ostatnich dni rosyjskie drony i rakiety kilkukrotnie uszkodziły ukraińskie centra danych. To spowodowało między innymi zakłócenia pracy dostawców internetu i niektórych telewizji.

Premier Serhij Korecki pytany o zagrożenie stałego wyłączenia internetu powiedział, że w związku z celowymi rosyjskimi atakami na centra danych państwo przygotowuje się na najtrudniejszy scenariusz. Jak zaznaczył, część infrastruktury jest przenoszona pod ziemię, inna umieszczana w chmurze lub fizycznie przenoszona za granicę.

Dodał, że w zależności od potrzeb te trzy metody mogą być stosowane jednocześnie, ale trzeba wychodzić od najgorszego scenariusza i właśnie w ten sposób się przygotowywać.

Według ukraińskich ekspertów, zmasowane rosyjskie ataki na centra danych mogą sparaliżować działalność krytycznie ważnej infrastruktury.

Bombardowania trwają

Dziś w nocy Rosjanie atakowali z powietrza szereg ukraińskich miast. Ucierpiały między innymi Kijów i Charków. Są doniesienia o poszkodowanych cywilach.

W Kijowie alarmy lotnicze ogłaszano w nocy kilkakrotnie. Rosyjskie drony bądź ich szczątki spadały na bloki mieszkalne w kilku dzielnicach miasta, powodując zniszczenia i pożary. Drony uderzyły też między innymi w jedną ze stacji benzynowych.Władze ukraińskiej stolicy informują o co najmniej 4 rannych.

24 osoby ranne, w tym ośmioro dzieci, to bilans nocnego ataku na Charków. W ataku na to drugie co do wielkości ukraińskie miasto Rosjanie użyli kierowanych bomb lotniczych. To samo uzbrojenie rosyjska armia zastosowała we wczorajszym (27.09) wieczornym uderzeniu na Sumy. Tam zginęło dwoje cywilów, w tym 16-letnia dziewczyna.

Exit mobile version